
31°C, ale z lekkim zachmurzeniem. A przed dziewiętnastą trochę popadało (burze słychać gdzieś daleko w okolicy), więc szybciej można otworzyć balkon i odetchnąć chłodniejszym powietrzem. Przed śniadaniem wychodzę do zieleniaka po kolejną kobiałkę truskawek, wieczorem uzupełniam w pawilonie zapasy soków. Babka drzemie w miarę spokojnie pod wentylatorem. Ja trochę netuję, trochę próbuję czytać, ale najnowsza powieść Filipa Zawady nie dorównuje rewelacyjnej „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. A może się uprzedziłem po krytycznej ocenie Piotra Kofty? W każdym razie lektura idzie mi dość słabo.
Posts Tagged ‘Bydgoszcz’
Dzień dwa tysiące sześćset pięćdziesiąty piąty (wtorek)
Posted in Jeden worek, tagged babka, Bazyli, Bydgoszcz, Filip Zawada, pocztówka, pogoda, zakupy, Zbyt wiele zim minęło żeby była wiosna, ZNienacka on 22 czerwca 2021| 12 Komentarzy »
Dzień tysiąc pięćset dziesiąty (piątek)
Posted in Z fotopuszki, Łatka, tagged Bazyli, Bydgoszcz, cudARTeńka, Grażyna, widokówka on 4 Maj 2018| 20 Komentarzy »




