
Ciepło, sennie, leniwie. Na obiad wyciągam z zamrażarki i odgrzewam ostatnią porcję pulpetów. Powinienem znów zrobić jakieś zapasy, bo teraz mrożę tylko wodę i powietrze. Babka lekko marudzi, chyba głównie z powodu zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniu. Otwarte okno w kuchni mało pomogło, więc pod wieczór całkiem zakręcam grzejnik w pokoju.
Posts Tagged ‘Beskid Śląski’
Dzień tysiąc osiemset pierwszy (wtorek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Z fotopuszki, tagged Albert, babka, Bazyli, Beskid Śląski, centralne ogrzewanie, obiad, pogoda, widokówka, Wisła on 19 lutego 2019| 24 Komentarze »



