Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 31 stycznia, 2026

Wyż znad Rosji (Syberii) przyniósł słoneczną pogodę i kolejną falę mrozów. Po chłodnej nocy (mama mówi o -18°C) dzień jest niewiele cieplejszy (-10°C), ale postanawiam się nie zrażać i nie rezygnować ze spaceru do Smart Parku. Wyprzedaż kalendarzy (50%) w TEDim nadal trwa. Wybór jest dość skromny, ale bardziej urozmaicona oferta w nieodległym EMPiK-u finansowo jest nieciekawa¹. Po przemyśleniu sprawy w trakcie zakupów w Biedronce decyduję się na kalendarz z TEDiego za 12,50 zł sztuka – chiński i może niezbyt elegancki², ale gruby i z układem, do którego jestem przywykły (po stronie na dzień powszedni, sobota i niedziela razem).
Po osiemnastej kończę kopytka³ i sos Pudliszek. Później dzwonię do mamy pogadać o pierdołach (głównym tematem wiadomo – mróz). Kąpię się wcześniej, z myślą, że może coś obejrzę przed snem, ale jeszcze nie zdecydowałem, co by to mogło być. O! „Juliusz Cezar” Georga Friedricha Händla będzie na Arte tylko do 11 lutego, więc chyba włączę operę. Inscenizacja co prawda gówniana⁴ (Calixto Bieito!), ale muzycznie jest świetnie, bo dyryguje Emmanuelle Haïm, a w głównych partiach męskich występują Christophe Dumaux (Juliusz Cezar) i Cameron Shahbazi (Ptolomeusz).

_________
¹ Przy zakupie dwóch kalendarzy drugi taniej 50%.
² Przecież to i tak na śmietniku wyląduje wcześniej czy później, więc co sobie elegancją głowę zawracać? Ważne, żeby był w miarę trwały i funkcjonalny.
³ Przeżarłem się deko. Na jeden posiłek porcja była ciut za duża, na dwa – zdecydowanie za mała.
⁴ Miałem napisać „beznadziejna”, ale Calixto Bieito zasługuje na więcej.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij