Do miasta zjeżdżam rano, po dziesiątej. Lepiej by mi pasowało zostać u mamy jeszcze na obiad, ale pogoda jest dość średnia. Po mokrej nocy miejscami na drodze jest szklanka i momentami lekko śnieży. Nie chciałem ryzykować, że warunki przy późniejszym powrocie zrobią się jeszcze mniej korzystne¹. Zabrałem ze wsi bochenek starego chleba, żeby mama nie musiała się męczyć z jedzeniem przedświątecznego pieczywa do końca roku (zamówiła za dużo i zostały jej jeszcze dwa bochenki ze środy). Po południu robię w Biedronce przedostatnie tegoroczne zakupy (o jajku Kinder Niespodziance na Sylwestra przypomniałem sobie po odejściu od kasy) – chodziłem głównie po olej, żeby móc usmażyć na obiadokolację chleb w jajku. Poza tym netuję leniwie, nadrabiając tygodniowe zaległości w internetowej egzystencji.
______
¹ Po południu dostałem SMS-a z alertem.
SMS
Od: Alert RCB
Odebrano: 14:44:55 Dzisiaj
Uwaga! Dziś i jutro (29/30.12) prognozowane zawieje, zamiecie śnieżne i silny wiatr. Trudne warunki drogowe, możliwe przerwy w dostawie prądu. Śledź komunikaty.




