Poranek mglisty, po południu trochę słońca. Temperatura znów niska, przed północą spada do -8°C i ma spaść jeszcze bardziej, ciśnienie dla równowagi rośnie (↑1033 hPa).
Paweł po pracy wpadł tylko na moment, zjadł fasolkę, usiadł przy komputerze i już miał sygnał, że podwózka jest pod blokiem. Bratowa nie zachodziła, więc fasolki wystarczyło mi jeszcze na kolację.
Wieczorem zaczynam kolejny tom Very.
Archive for 19 lutego, 2025
Dzień sześćset pięćdziesiąty drugi (środa)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, tagged Ann Cleeves, korekta (R), obiad, pogoda, rodzina, Ulica milczenia, Vera on 19 lutego 2025| 14 Komentarzy »



