23°C. Przeważnie słonecznie, nadal dość wietrznie.
Przed śniadaniem próbuję załatwić kilka spraw: w Biedronce nie ma mleka w promocji, w USC kolejka wylewa się na hol. Po czternastej wychodzę już do miasta z odpowiednim nastawieniem, więc dalsze równie bezowocne chodzenie po biurach/urzędach nie wywołuje we mnie żadnych negatywnych emocji. Wiedziałem, że nic nie załatwię¹ i nic nie załatwiłem, pełnia spokoju i luzu.
Po piętnastej mam Pawła z Barbarą. Bym w sumie mógł nie mieć, ale zastukała sąsiadka z naprzeciwka² powiedzieć, że mam gości.
– Chyba kuzyn z żoną – zgadywała zaaferowana. – Siedzą na ławce przed blokiem i widzę, że co chwila patrzą na pana balkon.
– Tak? To pewnie brat. Dziękuję.
Okazało się, że gość, z którym mieli wracać na wieś, ma jakąś obsuwę i nie pojadą o piętnastej, tylko ciut później. To ciut przeciągnęło się ostatecznie do szesnastej trzydzieści.
Wieczorem mam powtórkę odcinka Very³ i „Maigreta w kabarecie”, z którego nie obejrzałem kiedyś środka.
__________
¹ Bez wnikania w szczegóły: ojciec był myśliwym i została po nim jeszcze dubeltówka w policyjnym depozycie, stara i na tyle zużyta, że już praktycznie niesprzedawalna, więc do przekazania na skarb państwa.
² Tzn. drzwi do naszych mieszkań są naprzeciwko. Akurat tylko co wróciłem z miasta, zmyłem z siebie pot i rozmawiałem z mamą, relacjonując fiasko załatwiania spraw związanych z – patrz pierwszy przypis. Nawet się jeszcze nie zdążyłem przebrać i otworzyłem drzwi zakryty ręcznikiem.
³ Sprawdziłem, że to drugi sezon serialu. Czyli nic dziwnego, że tak mało pamiętam – przy tym odcinku tylko coś mi się niejasno kołatało po głowie, że ruda kochanica (ta zza Muru) Jona Snow⁴ jest mniej niewinna, niż sugeruje jej niewinny wygląd – a David Leon wygląda tak młodo (w 2011 miał 31 lat).
⁴ Nie chciało mi się szukać nazwiska aktorki, stąd odwołanie do jej najbardziej (chyba) znanej roli w „Grze o tron”.




Już kawał czasu upłyną gdy zmarł Twój ojciec. Policja nie interesowała się przez ten czas losem broni? Mój dziadek był myśliwym, ale dubeltówkę zdążył sprzedać zanim zmarł… Może to i lepiej, bo dziś mielibyśmy podobny problem…
Broń jest od dawna w policyjnym depozycie. Na karabin brat znalazł kupca. zostało uporządkowanie sprawy ze strzelbą.
Dlatego dopytuje, bo w tekście nie zaznaczyłeś i zdziwiło mnie że nadal ją posiadacie. Choć podejrzewam że dzielnicowy wiedział zaraz po śmierci Twojego ojca że trzeba ja zabrać.
Nie wiem, czy wiedział. Mama chyba sama zadzwoniła na policję.
Nie załatwiłeś, bo jakiegoś papierka zabrakło?
Bo się nie da załatwi., Albo trzeba się umawiać telefonicznie w przyszłym tygodniu, bo w tym wszystkie terminy są już zajęte.
Normalnie w urzędzie gorzej niż u lekarza 😂
Niestety. Tak zachwalają cyfryzacje, ale gdy przychodzi co do czego wszystko trzeba załatwiać tradycyjnie, z papierem, pieczątkami i jeszcze stertą jakich kserowanych kopii.
Ooo to oni coś razem załatwiają 🫣 myślałam że już tylko osobno
Przecież nadal są małżeństwem i nie bardzo widać, by się zamierzali rozwodzić.
ale zwykle wpadają osobno.
A to tak, na szczęście.