Zmieniam pościel. Robię pranie. U Mistrza Jana kupuję chleb, półtora bochenka. Na obiad przygrzewam zupę ze słoika (zostały jeszcze dwa). Oglądam kolejne odcinki „Fabryki lalek” i George’a Gently’ego. A poza tym żrę bez umiaru, pod wieczór zwłaszcza i w nocy. Dobrze, że wziąłem u Mistrza Jana chleba więcej, bo inaczej bym musiał już we wtorek znów wychodzić do sklepu.
Pani Aniela przeważnie chodziła na św. Agaty¹ do kościoła na mszę, a później często przynosiła babce chleb święcony w tym dniu. Powinienem mieć jeszcze gdzieś jakieś kawałki, w plastikowej kapsułce po sylwestrowej Kinder Niespodziance. Tylko nie pamiętam, czy już wtedy wiedziałem, że to dla ochrony przed pożarem.
__________________
¹ 5 lutego w Kościele Katolickim mamy wspomnienie św. Agaty, dziewicy i męczennicy. Gdzieniegdzie nadal kultywuje się z tej okazji tradycję święcenia soli, chleba i wody.




Nie przypominam sobie by u nas był kiedykolwiek święcony chleb, a moja babka był dewotą pierwszej klasy i wszelkie tradycje katolickie pielęgnowała… To pewnie jakaś regionalna tradycja?
Nie, to tradycja ogólnopolska. Ale wy tam macie bliżej do Ukrainy, więc może dlatego tego chleba nie świecicie :D
😅😅😅😅 Święcimy jedynie w Wielkanocnej święconce 😉
Aha. I jajka :D
Tobie tylko jajka w głowie 😝😅😅😅😅
No przecież przy Wielkanocy jajka są ważne :D
(i nic nie poradzę, że tobie się to od razu kojarzy nieodpowiednio)
Żryj po nocach to po zimie będziesz wyglądał jak ja 😂 Ja co prawda w nocy śpię, ale i tak każdej zimy kilka kilogramów mi przybywa 😉
Przyjdzie bieda, zabraknie pieniędzy na chleb, to schudnę :)
Oby jednak aż taka bieda nie przyszła.
Oby.
złożyłam naszej Agacie życzenia a o chlebie nie słyszałam
Bo to chyba nie jest zwyczaj zbyt popularny.
Zajrzałam do
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/151850/zlota-legenda
Niestety nie ma św.Agaty
Dopiero 16 lutego będzie św.Juliana
Postaram się przeczytać zaległości i iść już według kalendarz przez cały rok.
ja mam w ulubionych linkach odsyłacz do Niezbędnika katolika :)
https://niezbednik.niedziela.pl
Zapisze sobie stronę
Czasem się przydaje. Drugą podobną jest Internetowa Liturgia Godzin https://brewiarz.pl/
To też zapiszę
Jak się -Strony- zapisuje na blogu?
Coś mi nie wychodzi, a wszystkie kalendarze tam sobie zapisałam
Nie podpowiem, bo to zależy od szablonu, z którego korzystasz. Włącz sobie w każdym razie klasyczne menu w panelu zarządzania blogiem, to będziesz miała łatwiej.
No nie! Tego to już naprawdę nie znam. Chleb święcony? I co wkłada się do pojemnika po KN żeby strzegł przed złodziejami i chorobami?
To równie dobre jak wieszanie chorągiewek z modlitwami, czy kręcenie młynków modlitewnych :D
„Chleb św. Agaty od ogona strzeże chaty” – chyba miało być „ognia” 🤔
Właśnie, czy mamy coś przeciwko ogonom?
Może to „diabli” ogon
:D
Literówka.
Miało być oczywiście „od ognia”.
Też zauważyłam, że jak siedzę w domu i zbijam bąki, to chyba więcej jem.
Na szczęście nie mam tak na stałe. Wczoraj mnie jakoś naszło. Nie wiem, może na zmianę pogody, bo po kilku ciepłych nocach temperatura spadła do zera.
Ja miałam taki cały weekend, nic mi się nie chciało i nigdzie nie poszłam, choć mogłam.
Aż na taką rozpustę sobie nie pozwalam :D
(właśnie się zbieram na wykład o luterańskich epitafiach do muzeum – chociaż najchętniej bym się walnął na tapczanik i podrzemał)
nigdy wcześniej nie słyszałem o chlebie św. Agaty. W ogłoszeniach duszpasterskich bywała mowa o innym niepopularnym myślę obrzędzie, przypadającym w dniu wspomnienia św Jana apostoła, kiedy to tradycja nakazuje święcić wino przynoszone przez wiernych, bądź nawet częstuje winem na koszt parafii. Zastanawiam się czy jest to gdzieś w Polsce faktycznie robione, czy gdzieś się zdarza, żeby ludzie przynosili tego dnia wino do kościoła… I czy jest jakieś przysłowie z tym związane?
Z winem to nie słyszałem.
Hmmm…
Ciekawe zwyczaje opisujesz. Dzięki za podzielenie się wiedzą.
Wyszło przypadkiem.
Też nie słyszałam o tym święconym chlebie św. Agaty. Znaczy się mama nie praktykowała 😉
Też bym nie słyszał, gdyby nie koleżanka babki.