Fryzjer przed śniadaniem ze strzyżeniem za 25 złotych (nadal) i rozmową o słabym ruchu w interesie.
– Wczoraj miałam tylko pięciu klientów. Gdybym wiedziała, już po trzynastej mogłabym iść do domu.
– To zima. Wszyscy w czapkach, to i nie dbają o fryzury.
Chociaż mnie akurat czapka zmusiła do szybszej wizyty w zakładzie, bo włosy w ogóle mi się po niej nie układają i nie dają uczesać.
Na obiad zgodnie z planem fasolka po bretońsku. Nadmiar marchewki jednak nie zdominował fasolki, ale ostrej papryki znów sypnąłem za dużo. Może ona im starsza, tym bardziej pikantna?
Wieczór spędzam przed telewizorem, oglądając „Więzienie w ogniu” (Riot, 2015), typowe kino klasy B bez jednej ciekawszej sceny.
Ze zmrokiem znów przyszedł deszcz, więc nie wychodzę ani po mleko do Biedronki, ani na spacer.
Dzień dwieście sześćdziesiąty pierwszy (czwartek)
25 stycznia 2024 Autor: Hebius




Ja czapek w ogóle nie noszę, bo koszmarnie wydłużają optycznie mój już i tak długi nos 😅 Włosy natomiast golę na 3mm. ale tu już z konieczności, bo mam taki kształt łba że przy dłuższym owłosieniu układają się w wyjątkowo komiczne kompozycje. Nawet w zimie mam krótką sierść. 😉
W ogóle się nie zastanawiam jak wyglądam w czapce. Ważne żebym nie zmarzł w głowę.
Ja noszę bluzy z kapturem. Łeb od zimna chronią i mniej kinola spod nich wystaje 😅
Można i tak.
Moja osobista bierze już 30 zł. ale u mnie w domu.
Jak osobista i w domu to nawet niedrogo :D Zwłaszcza, że to jeszcze w dużym mieście. Chełm jest ponad dwa razy większy od Kętrzyna.
Hehe w Kętrzynie bywałem wiele razy w czasach minionych, wożąc funkcjonariuszy Straży Granicznej na szkolenia.
O proszę.
Moja fryzjerka w bloku przyjmuje na zapisy i nie ma oficjalnych godzin pracy. Przyjeżdża wtedy kiedy ma umówionych klientów. Nie siedzi niepotrzebnie może to dobry sposób. A ja mam znowu Netflix. Lu się złamał i kupił ten chyba najtańszy pakiet 🫢
Fryzjerka damska? Nie wiem, czy męska w takim małym mieście, jak Kętrzyn, mogłaby się utrzymać przy podobnej metodzie pracy przy klienteli składającej się głownie z emerytów.
damsko męska ma sama swój zakład zero innych pracowników i obcina każdego dzieci, mężczyzn i kobiety
To musi mieć sporo stałych klientów.
na pewno wzięła swoich z poprzedniego salonu gdzie pracowała u kogoś. Pewnie klientki za nią przeszły. Ale nie jest tu codziennie czasem 3x w tygodniu i raczej po 12:00 czasem sama się dziwię jak zarabia na siebie i lokal
Ciekawe. Może lokal własny, a strzyże tylko dla rozrywki? :)
nie własny bo to lokal w moim bloku na parterze. Na bank jest własnością mojej spółdzielni
To sytuacja jest jakaś dziwna. Może brudne pieniądze piorą w tym zakładzie? :D
ha ha ha no jasne. Nie wiem może po prostu skoro nie zatrudnia nikogo tylko sama sprząta odbiera telefony i obcina to się opłaca :)
Ciężko uwierzyć. Ale może ma jakieś superluksusowe usługi i bierze po 100 złotych od klienta? Albo nawet więcej.
na pewno z farbowaniem tak. Ja u niej teraz płaciłam 45 zł (z myciem i cięciem) bo wcześniej za te śmiechu warte 3 włosy na krzyż liczyła mnie 10 zł a kilka razy w ogóle
To chyba też policzyła cię jeszcze ulgowo, bo 45-50 biorą u mnie za męskie strzyżenie w zakładach, gdzie muszą mieć spory ruch przez osiem godzin żeby się utrzymać.
Może mnie liczy jak faceta bo nie ma u mnie za wiele roboty
Drogo bierze, to ma z czego spuścić cenę. Bo moja przy 25 złotych od głowy by musiała strzyc za darmo :D
no nie może się Twoja mieścinka równać z moim miastem. To już moja mama w mieście obok płaci o wiele mniej ;)
Ano właśnie.
Z Lungrenem?
Tak, to ten.
Nawet jak na klasę B film był wyjątkowo slaby.
A Dolph Lundgren całkiem emeryt.
W czasach pandemii nauczyłam się strzyc, więc moje chłopaki mają spokój z jazdą po fryzjerach. No i zapłatą.
Wygoda i oszczędność.