Na obiad mam pół kalafiora (10,80 zł/sztuka), z bułką tartą na oliwie, bo nie chciało mi się zachodzić do Gamy po jedno masło. Na deser jem truskawki (11 zł/kg – końcówka sezonu i ceny idą już w górę) z greckim jogurtem zamiast śmietany.
W lekturze Marcin Wicha i jego „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”, bo jednak przełamałem się i zdecydowałem przeczytać tomik przed oddaniem do biblioteki (poganiają mnie monity, że termin wypożyczenia minął).
Wieczorem pławię się w rozczarowaniu opieszałością poczty. A przy nocnym spacerze (na dworze przyjemne 13°C) włączam „Na ustach grzechu” w bezkonkurencyjnej interpretacji Ireny Kwiatkowskiej.
Dzień czterdziesty czwarty (czwartek)
22 czerwca 2023 Autor: Hebius




U nas truskawki jak na razie trzymają się 8 złotych za kilogram, więc nie jest jeszcze tak najgorzej. No, ale na wschodzie jest zawsze trochę taniej. Przynajmniej w nocy jest przyjemnie, tyle że ja śpię i tego nie czuję 😅
U siebie przegapiłem moment z najniższą ceną. Ale te kupne truskawki są takie sobie (jestem przyzwyczajony do starych, bardziej słodkich odmian, które mieliśmy kiedyś na ogrodzie), więc kupiłem raz i więcej nie zamierzam.
Fakt, te które my kupiliśmy za wiele smaku nie mają…
Masz sporą działkę, mógłbyś posadzić własne.
Mam grządkę, ale w zeszłym roku przesadzałem w nowe miejsce i w tym jeszcze zbyt wielu owoców nie uświadczyłem.
Normalka. Za rok plon będzie lepszy.
U mnie dzisiaj truskawki po
14,50 i 17,50
Ale sprawdzałam tylko w jednym warzywniaku.
A tam zawsze ceny z kosmosu.
W czwartek przed śniadaniem przeszedłem się przez miasto i wszędzie widziałem truskawki po 10-11 złotych.
słucham „Wschodu” Stasiuka. Irytujący i monotonny głos Bogusława Lindy wzmaga wrażenie, że co kilka akapitów Stasiuk pisze o tym samym…
Bywa przy audiobookach. Mnie wymęczyła kiedyś aktorka czytająca „Sidła” Grażyny Bacewicz.
u mnie są po 12/14 zł zależy jaki sklep. Dziś jadłam naleśniki z truskawkami i serkiem białym.
A kartka Twoja i Lidki doszła a nasza jeszcze nie. Oby nie zaginęła ;)
I zapraszam na kolejne foty. W weekend mam fajrant :D
O widzisz! Sobie wysłałaś najładniejszą kartkę i zostałaś ukarana :D
ha ha ha … no leżę. Nie koniecznie najładniejszą bo to pojęcie względne. Ale ogólnie takich nie lubię wysyłać bo mają nietypowy wymiar i zawsze się obawiam że pozaginają. Ona jest dużo większa niż standard.
To może trzeba było nalepić na niej droższy znaczek?
pomysł z droższym znaczkiem na nietypowy format kartki to tylko chyba jest u nas. Nigdzie za granicą nie słyszałam. Jest jeden znaczek do Europy na kartke albo list i basta. A nie jak u nas wymyślanie
Aha. To musisz uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję, że kartka jednak jeszcze dotrze :)
Chyba zacząłeś zdrowo żyć 🙂
Żeby zostać zdrowszym nieboszczykiem?
Żeby dluzej być sprawnym żywym.
Jak ten stulatek z Australii, co się znużył życiem i córka zorganizowała zbiórkę w necie na podróż ojca do Szwajcarii, żeby można było go tam uśpić?
Kolejny z depresją?
Kto? Jeśli chodziło o nieboszczyka, to nie wiem. Sam się nie poczuwam do tej modnej choroby, Co oczywiście o niczym nie świadczy :)
Przez nocne spacery zostaniesz legendą w mieście. Jeszcze Cię nie legitymowali? Żadnych spotkań z jakimś miłym policjantem?
A co by o tej porze policjanci mieli na ulicach robić?
Chronić przed Tobą społeczeństwo.
Nie wiem, czy u mnie w ogóle chodzą jakieś piesze policyjne patroli. Dawno żadnego nie widziałem.
To zimno macie. W Bułgarii truskawki po 12 złotych za kilo, a czereśnie po 10.
To czereśnie macie tanie. U mnie kosztują ponad 20 złotych.