Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 9 Maj, 2023


Babka przestała pić.
W południe ciśnienie ma marne. 94/55, czy jakoś zbliżone. Tabletka którą łyknęła poniedziałkowym wieczorem zadziałała zbyt mocno?
Przez cały dzień udało mi się wmusić w nią (tak silnie zaciska usta, że nawet pojenie strzykawką jest problemem) może z pół szklanki soku.
Drzemie spokojnie.
Albo może tylko leży z zamkniętymi oczami.
Zastanawiam się, czy taką woskową cerę miała już wcześniej.
Wieczorem zmęczyła koktajl proteinowy. Jeden. Przełykając z trudem.
Ciśnienia nie udało mi się zmierzyć. Pewnie zbyt niskie.
Jeśli dociągnie do rana, to mama przynajmniej się z nią pożegna inaczej, niż tylko w trumnie. Bo powinna normalnie przyjechać jutro przed ósmą.
Po tym koktajlu miałem przez moment trochę nadziei, że jednak dociągnie, ale teraz oddycha tak ciężko (rzęzi?), że chyba nie warto na cokolwiek liczyć.
Czekam.
Ciekawe, czy czekanie na własną śmierć jest równie absorbujące. Może się kiedyś dowiem, jeśli na czas zdiagnozują u mnie coś, co już się nie da leczyć¹.

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ A teraz jeszcze część do komentowania.

Dzień jest słoneczny i ciepły. Przy wyjściu po chleb zajrzałem też do ogrodnika i kupiłem pelargonie na balkon. Sześć czerwonych bluszczolistnych – 10,50 zł sztuka. I w sumie powinienem był od razu po śniadaniu przesadzić je do doniczek, ale nie miałem do tego głowy. Jedną noc przestoją spokojnie w reklamówkach osłonięte przez donice z geranium, a jutro mama będzie miała przynajmniej jakieś zajęcie.

_______
¹ Skoro chcieliście rozmyślań.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij