Wysypiam się i relaksuję przy komputerze.
Babka przez cały dzień siedzi przy maszynie do szycia, coś tam powoli przerabiając dla znajomej.
– Kiedyś po dniu w pracy odpoczywałam przy szyciu. – wzdycha melancholijnie. – A teraz już tylko się męczę.
Po południu wyszedłem rozejrzeć się za dyskiem zewnętrznym. Wróciłem z dwoma nowymi kubkami, do kompletu z moim kawowym – wzór identyczny, tylko kolory lekko zmienione, błękitne koty na pomarańczowym tle. Swoją drogą nie powinienem ruszać na zakupy bez okularów.
Wieczorem skończyłem wreszcie „Sakriversum”. Bym nie był stratny, gdybym pozostał jedynie z dobrym wspomnieniem lektury fragmentu drukowanego przed laty w „Fantastyce”. Zakup tomu okazał się średnim interesem. W każdym razie jutro będę mógł zacząć wreszcie coś nowego – najnowszą powieść Piekary o Mordimerze (jeśli tylko zmobilizuję się do przekopania pudeł w poszukiwaniu tomu) albo „Przypadkowego mężczyznę” Bessona. Na dziś mam w planach kolejny odcinek „Czystej krwi”.
Wtorek.
9 sierpnia 2011 Autor: Hebius




O której wstałeś ? :)
O dziewiątej. Ale odcinek Wallandera skończył się dobrze po północy, więc nie spałem więcej, niż osiem godzin.
No i to mi się podoba. Hebius w domu, wyspany, przy komputerze, Babcia też się pewnie cieszy, że ma wnuczka przy sobie. Tylko Majstra będzie mi trochę brakować :) A tę komórkę kupiłeś w końcu, czy nie?
Nie wybywam na cały dzień do pracy – nie ma potrzeby kupna komórki :)
Tyz prawda :)
Na dodatek wydawanie kasy na książki jest bardziej ponętne. Zamiast komórki trzy porządne zakupy w którejś z netowych księgarni mogę zrobić..
Nie no, ja też wolę kupować książki czy filmy niż komórki :) Więcej czytania i oglądania, z kórej strony by nie patrzył :P Ale moje zakupy przy Twoich to cieniutko wypadają, choć co miesiąc coś tam kupię :)
Jeśli kupujesz co miesiąc, to może wyjść, że w sumie Twoje zakupy są o wiele większe :)
A w życiu! Ty to od razu wykupujesz pół księgarni, sagi, tomy, a ja jedną, cieniutką książkę na miesiąc.Widziałam na FB, to wiem Ha! :)
No przyznaję, że czasem (często? zawsze?) przesadzam ze swoimi zakupami Chociaż i tak kupuję o wiele mniej, niżbym chciał :)
Nie przesadzasz, tylko nie wpisujesz się w obraz Polaka ze statystyk, który książek nie czyta=nie kupuje/nie wypożycza :) I dobrze! Podbijajmy średnią statystyczną :)
Nie wiem, czy to dobrze tak odstawać od reszty społeczeństwa. To by mogło świadczyć o jakimś nieprzystosowaniu :P
Sprawdź w sklepach internetowych dysk, możliwe że kupisz taniej.
Taki mam zamiar.
No i gdzie Ty ? Spisz jeszcze ?
O tej porze to nawet niedzielami spać mi się nie zdarza. Teraz, przed śniadaniem, musiałem wyskoczyć po chleb, bo piątkowy zaczął pleśnieć :)
Usmażyć można w jajku, ale jeszcze bez pleśni oczywiście :)
Usmażyć to można i bez jajka,, ale raczej biały, a nie razowiec :)
W jajku smaczniejszy :) A z razowca można zrobić toasta.
Nie mam tostera.