Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘wodociągi’

O dziewiątej przyszedł młody człowiek z wodociągów zapisać stan wodomierza w tradycyjnej papierowej księdze. Na szczęście w czas dostrzegłem ogłoszenie na korytarzu i byłem przygotowany na wizytę. Czyli ubrany, choć może jeszcze nie do końca obudzony¹. Dlatego mogę powiedzieć, że był uśmiechnięty i grzeczny², ale nie jestem pewny stopnia jego atrakcyjności.
+
Do jarzynowej zupy na obiad (otwieram wekowany słoik, drugi z czterech) ugotowałem kaszę jaglaną. Mama kupiła kiedyś opakowanie do krupniku i zostały dwie torebki. Ugotowałem 100 gram, dodałem połowę i zdało mi się, że śladu po tej kaszy w zupie nie ma, więc dodałem resztę. A gdy po dwóch godzinach siadłem do jedzenia miałem garnek gęstej szarej brei. Na szczęście zjadliwej.
+
Na spacer wychodzę dopiero po dwudziestej pierwszej. Z głową nadal jest coś nie tak, ale żeby bolała, to nie powiem. Trochę wieje, ale wieczór jest nadal ciepły. Temperatura trzyma się w okolicach 8°C. U Mai jest ciemno i w mieszkaniu, i w pracy.
_____
¹ O ósmej jakaś kobieta pomyliła numery i zadzwoniła domofonem do mnie, zamiast do sąsiadki robiącej paznokcie.
² A. miły, dobrze wychowany.
– Do widzenia – powiedział przy wyjściu. – Miłego dnia.
– Nawzajem – odpowiedziałem machinalnie, zamykając drzwi.
– Dziękuję! – młody człowiek odkrzyknął z korytarza.

Read Full Post »

Rano przyszedł gość z wodociągów spisać do grubej papierowej księgi stan wodomierza. Pierwszy raz po dwuletniej przerwie.

Read Full Post »

W skrzynce pocztowej było tylko wezwanie z wodociągów. Żeby pod groźbą sądu i odcięcia wody, oraz podłączenia do kanalizacji uiścić wynikłą niedopłatę. Siedem złotych z groszami. Gdyby kwota była ciut wyższa – chociaż pełne 10 zł – pewnie bym poszedł wyjaśniać sprawę, bo wszelkie grudniowe rachunki za chatę zapłaciłem już w listopadzie. Ale tak to szkoda fatygi.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij