W dzień rodzice. Ojciec z bukietem goździków (bo trwalsze, postoją w rozgrzanym mieszkaniu) i złożyć babce życzenia. Mama na dłużej.
Wieczorem mam kino i „Hobbita: Bitwę Pięciu Armii” – czysto rozrywkowe widowisko bez większych wzruszeń. Dobrze, że wziąłem okulary, bo przez te od 3D nie dałbym rady przeczytać napisów.
Posts Tagged ‘Hobbit’
Dzień dwieście dziewięćdziesiąty piąty (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Łatka, tagged bukiet goździków, Hobbit, Hobbit: Bitwa Pięciu Armii, kino, kino Gwiazda, okulary, rodzice on 5 stycznia 2015| Leave a Comment »
Wtorek
Posted in babka, Forum, Się czyta, Się ogląda, Łatka, tagged 3D, babka, Hobbit, Hobbit: Niezwykła podróż, J.R.R. Tolkien, kino Gwiazda, Peter Jackson on 8 stycznia 2013| 53 Komentarze »
Wieczór w kinie. Wybrałem się na 20:30 do „Gwiazdy” na pierwszą część „Hobbita”.
Było przyjemnie.
Powieść czytałem na tyle dawno, że pamiętałem ledwo ogólny zarys akcji, więc bez oporów przyjąłem wizję Jacksona. A facet zaproponował niezłe widowisko.
Chociaż samo 3D jest lekko przereklamowane, ewentualnie jego efektowności nie da się docenić w zwykłym kinie. Fakt – lecący ptaszek, motylek, a zwłaszcza rzucona w widzów płonąca szyszka robią spore wrażenie.
Ale sam film oglądany w wersji 2D raczej nic by nie stracił ze swojej atrakcyjności, a człowiek by się przynajmniej nie męczył siedzeniem w okularach utrudniających czytanie napisów. Dobrze swoją drogą, że wybrałem 10 rząd – gdybym siadł dalej od ekranu chyba nic bym nie rozczytał.
A babka oczywiście od 22 czekała już na mój powrót, denerwując się i zamartwiając niepotrzebnie.
Gdy wychodziłem do kina spała smacznie, ale później przebudziła się i wystraszyła, że nie ma mnie jeszcze w mieszkaniu, bo pewnie coś mi się stało – napadli, pobili, uprowadzili („I jak ja bym o tym mamie powiedziała?”).



