Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Aleksander Puszkin’

Błogosławiony, który w sobie
Zatajał wzniosłe ducha płody…¹

Dzień mglisty, z temperaturą w okolicach 0°C. Po zmierzchu trochę się ociepla (3°C), ale na noc zapowiadają lekki mróz.
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Do muzeum wychodzę z głową nadal przepełnioną dywagacjami o subiektywnych odczuciach. I pewnie dlatego ograniczam się w kontaktach z obecnymi do powiedzenia „Dzień dobry” pani (stażystka?) siedzącej za kasą². Na sali zajmuję miejsce w ostatnim rządzie i tylko czekam na rozpoczęcie prezentacji, bez rozglądania się po ludziach z nachalnym wlepianiem wzroku ślepaka. Bo w sumie – pomyślałem – nawet jeśli kogoś znam, pamiętam jeszcze z ogólniaka, nie znaczy automatycznie, że on mnie zna i pamięta, a jeśli nawet, nie musi przecież wcale nadal chcieć znać, zwłaszcza jeśli się czuje kimś. Zaproszony prelegent opowiada ciekawie o jednym z pastorów nieodległego Węgorzewa i zasługach, jakie człowiek miał dla miasta i okolicznej ludności³, ze szczególnym uwzględnieniem zamawianych przez niego witraży i przeszkleń, które, ufundowane zapisem testamentowym, miały upamiętniać jego osobę. Obiad jem po powrocie do domu, przed dziewiętnastą. Później zamiast pogrążyć się w leniwym netowaniu, odpalam telewizor i oglądam „Z archiwum X: Pokonać przyszłość”, chociaż serialowe przygody Foxa Muldera i Dany Scully śledziłem dość przypadkowo i fragmentarycznie (w całości zaliczyłem chyba tylko pierwszy sezon).

__________
¹ Wyjątek z «Rozmowy księgarza z poetą» w: Julian Tuwim, Lutnia Puszkina, Wydawnictwo J. Przeworskiego Warszawa 1937, str. 14
² Przy wyjściu życzę oczywiście kobiecie dobrej nocy tradycyjnym „Dobranoc”.
³ Po śmierci nawet w katolickiej „Gazecie Olsztyńskiej” doczekał się pochwały. W sensie, że ewangelik, ale jednak dobry człowiek. Bo też prowadzenie prężnego dobroczynnego ośrodka dla starców i upośledzonych na osiemset osób w sześciotysięcznym mieście może robić wrażenie.

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Powoli przyzwyczajam się do reaktywowanego Gejowa. Pierwsze wstrząsające wrażenie już mija. Opustoszałe pobojowisko początkowo przygnębiało, ale na szczęście powraca coraz więcej znajomych użytkowników. Czyli życie powraca do matecznika i o to przede wszystkim chodziło. Mam nadzieję, że dalsze podobne kataklizmy zostaną już nam oszczędzone. Zresztą po kupnie nagrywarki będę sobie więcej do archiwum wrzucał. Bo kupuję na dniach jakąś maszynę (tu kolejny apel do czytelników – Ewentualne doradztwo w sprawie marki i modelu będzie mile widziane). Braciszek po powrocie z saksów rzucił mi kasą z przykazaniem : „Nie na żadne komiksy wydaj te pieniądze, tylko na nagrywarkę CD-R” . Nie oszukujmy się – nie z dobroci serca to było, ani z jakiegoś nadzwyczajnego przypływu hojności. Wszystko coby młodszy mógł sobie płyty przegrywa.

+

Drogi Palnikczku, rosyjski tekst na onetowym blogu wyglądałby na przykład tak:

Александр Сергеевич Пушкин

Я вас любил: любовь еще, быть может,
В душе моей угасла не совсем;
Но пусть она вас больше не тревожит;
Я не хочу печалить вас ничем.

Я вас любил безмолвно, безнадежно,
То робостью, то ревностью томим;
Я вас любил так искренно, так нежно,
Как дай вам бог любимой быть другим.

Co brzmi w polskim przekładzie (tylko nie wiem czyjego autorstwa) w sposób następujący:

Kochałem panią – i miłości mojej
Może się jeszcze resztki w duszy tlą,
Lecz niech to pani już nie niepokoi,
Nie chcę cię smucić nawet myślą tą.

Kochałem bez nadziei i w pokorze,
W męce zazdrości, nieśmiałości, trwóg,
Tak czule, tak prawdziwie – że daj Boże,
Aby cię inny tak pokochać mógł.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij