IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Humor… Nie, nie ma o czym mówić. Zwłaszcza, że ubrałbym rzecz w słowa ciut nieparlamentarne.
Wyjeżdżam na weekend na wieś do rodziców.
Powrót (do Kętrzyna i do Sieci) w poniedziałek.
Posted in Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, tagged 2026.02.03, EEK, komunikat, korekta (a), plany, R/ZT, wyjazd na wieś on 11 września 2004| 14 Komentarzy »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Humor… Nie, nie ma o czym mówić. Zwłaszcza, że ubrałbym rzecz w słowa ciut nieparlamentarne.
Wyjeżdżam na weekend na wieś do rodziców.
Powrót (do Kętrzyna i do Sieci) w poniedziałek.
Posted in Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, tagged 2026.02.03, babka, dialog, EEK, korekta (a), mama, Paweł, plany, R/ZT, rodzina on 10 września 2004| 10 Komentarzy »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Scena w kuchni. Śniadanie. Przede mną kawa i dwie słodkie bułki z makiem (tak, widomy znak że się odchudzam :P). Mama pije zieloną herbatę pogryzając chałką.
– A czyj to taki ładny krawat i chusteczka wisi w szafie? – spytała babcia od maszyny do szycia.
– Pawła.
– Pawła? To żenić się zamierza? A może już wziął ślub?
– Jeszcze nie. Planuje w październiku – wyjaśniła zwięźle mama.
– A ta jego dziewczyna to katoliczka? – zainteresowała się babcia.
Bo panna T. ma dość egzotyczne imię, spotykane często u naszych wschodnich sąsiadów. Niedoinformowane pospólstwo nie zdaje sobie nawet sprawy, że imię jest pochodzenia biblijnego.
– Tak, katoliczka – uspokoiła mama starszą panią – Ale ślubu kościelnego nie będzie.
Dyskusję, która się wywiązała, podsumowałem krótko:
– Babciu, oboje to tacy sami katolicy jak dziadek.
– Dla mnie oni w ogóle mogliby ślubu nie brać – dorzuciła mama.
Tu wypada dopowiedzieć, że dla mojego śp. dziadka sakrament małżeństwa w 1944 roku był ostatnim sakramentem w życiu. A mama chyba się obawia, że z tego małżeństwa nic nie wyjdzie i już się martwi o ewentualne alimenty.
– Ciekawe… jak oni oboje nie pracują, co będą jedli? – zastanowiła się jeszcze głośno babcia. – Cóż… chyba będą musieli za granicą pracy poszukać…
Po obiedzie powrócił temat ślubu i przyjęcia po – skromnego obiadu dla najbliższej rodziny. Najgorzej, że nie wypada, żebym ja nie poszedł na ten spęd. A nie mam najmniejszej ochoty. Cholera. Jeden plus, że chociaż bratu do głowy nie przyszło brać mnie na świadka.
– Będzie babcia musiała też jakąś kreację sobie kupić – zauważyłem
– A idź! – żachnęła się pani B. – Jeszcze mnie tam brakowało!
– Na ślub własnego wnuka babcia nie pójdzie?
– Na ślubie jego matki nie byłam, to i na tym mogę nie być.
– Ale na twój na pewno pójdę – dorzuciła po chwili (lekko złośliwie?)
– Tylko że ja się żenić nie zamierzam.
– To trzeba było zostać księdzem albo zakonnikiem jakimś, jak chcesz żyć sam.
– Co babcia nie powie. Księża mają kochanki albo jeszcze gorzej. Sama babcia słyszała – za ministrantami się oglądają.
Posted in Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, tagged 2026.02.03, Bogowie i potwory, EEK, Gods and Monsters, korekta (a), R/ZT, TVP2 on 10 września 2004| 17 Komentarzy »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
TVP2, godz.23.20: „Bogowie i potwory” (Gods and Monsters. 1998).
Polecam wszystkim na prawo i lewo.
Pisałem o filmie przy okazji poprzedniej emisji w TVP, więc jeśli ktoś jest ciekaw moich impresji, może KLIKNĄĆ TUTAJ i przeczytać :)
Wieczorem będę sprawdzał, czy przy powtórnym oglądaniu wrażenia będą równie silnie przygnębiające.
Posted in Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, tagged 2026.02.03, babka, ból głowy, EEK, korekta (a), ogródek, patriotyzm, piłka nożna, R/ZT on 9 września 2004| 10 Komentarzy »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Uroki pracy na działce – dwie godziny ze szpadlem, motyczką, grabiami… i mam dość. Zero jakiejkolwiek satysfakcji (nawet z faktu, że wyręczyłem babkę w robocie), zmęczyłem się tylko i zaczęła boleć mnie głowa. Chyba zaraz położę się spać.
*
– A jak tam mecz Polska-Anglia? – chciała wiedzieć babcia
– Nie wiem, w ogóle mnie to nie interesuje.
– To co z ciebie za Polak?
Posted in Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, tagged 2026.02.03, biblioteka, Biblioteka Księżnej Anny Amalii, EEK, HAAB, Herzogin Anna Amalia Bibliothek, korekta (a), pożar, R/ZT, Weimar on 8 września 2004| 6 Komentarzy »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Szukałem dziś w sieci informacji na temat zeszłotygodniowego (z czwartku 2 września) pożaru w weimarskiej Herzogin Anna Amalia Bibliothek. Niestety – ciężko znaleźć cokolwiek w pełni wiarygodnego. A wydawałoby się, że skoro biblioteka widnieje na liście obiektów światowego dziedzictwa UNESCO, to jakimś szerszym echem ten nieszczęsny wypadek powinien odbić się na stronach poświęconych kulturze. Tymczasem mam do wyboru:
Wersja tragiczna: Dach budynku zawalił się, niszcząc Salę Rokokową, w której przechowywane były najcenniejsze tomy księgozbioru. Spłonęła cała kolekcja historycznych wydań Biblii. Stracono bezpowrotnie 30.000 (trzydzieści tysięcy) najstarszych rękopisów i druków z okresu renesansu.
Wersja optymistyczna: Jedynym naprawdę cennym eksponatem, którego nie udało się uratować z pożaru, był duży portret elektora Carla Augusta. Nie zdołano odkręcić jego ram od ściany.
Irytujące.
Posted in Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, tagged 2026.02.03, babka, dialog, EEK, korekta (a), plany, R/ZT, TVP1, Wiadomości on 7 września 2004| 20 Komentarzy »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
– Póki mrozu nie ma, nie myślisz do Warszawy jechać? – zainteresowała się babka.
– A co?
– Tak pytam
– Może pojadę we wrześniu.
– Już mamy wrzesień. Tak pomyślałam, że najlepiej jechać dopóki nie jest jeszcze zimno.
Felieton (inaczej tego chyba określić się nie da) w „Wiadomościach” o Dawidzie Michała Anioła i nagości w sztuce (zawsze mi przeszkadzał ten „dokręcony” listek przy gdańskiej fontannie Neptuna) przerwał dalszą rozmowę. No i nie uprzedziłem babci, że zacząłem już rozmowy wstępne na temat pobytu w stolicy w dniach 17-20 września. W sumie, że nie ustalona rzecz na 100 %… Zresztą co tam wyjazd, wypadałoby wreszcie powiedzieć babci, że braciszek zamierza w październiku zmienić stan cywilny. Może jak starsza pani trafi w szafie na garnitur młodszego (zostawił wczoraj po zakupach swój ślubny uniform) będzie okazja :)
Posted in Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, tagged 2026.02.03, blogowanie, cytat, EEK, erotyka, Fanatyk, Jeremi Przybora, korekta (a), R/ZT, Sojuz, Tańcząc w ciemnościach, Uwiedziony on 6 września 2004| 13 Komentarzy »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Tyle mam na napisanie dzisiejszej notki. Trochę przymało. Mógłbym zacząć: „Nie mam żadnych głębszych przemyśleń, więc podzielę się zwykłymi wydarzeniami z dzisiejszego dnia”. Tylko problem w tym, że ja nigdy nie mam „głębszych przemyśleń :P Ot żyję sobie beztrosko z dnia na dzień nie zaprzątając… Tu by pasowało wstawić: „swojej ślicznej główki”, ale już takiego kitu nikomu wciskał nie będę :)
Że Net przegrał z telewizorem¹, znów uciekam się (wzorem mi Sojuz) do cytatu z literatury pięknej.
Jednak zdecydowanie wolę, gdy o seksie pisze Jeremi Przybora :)
Książę Maurycy na łące popod lasem spotkał Jagusię, wiejskie, dorodne dziewczę²:
I chwyciwszy w rączki burkę, co opodal leżała, burkę obszerną, ojcowską widać, załopotała nią nad moją głową i śmiejąc się śmiechem jurnym, rubasznym, przykryła nią nas oboje. Ciemno mi się zrobiło w oczach i gorąco… ale gorąco nie od burki, jeno od ciała młodego, bujnego, jędrnego upojnej bliskości. Runąłem jak długi pod jego słodkim, lubym ciężarem, nie broniąc się dłoniom biegłym, co z portek mnie i gatek, z koszuli i podkoszulka, z muszki mię i kołnierzyka wprawnie wyłuskały. Dopiero gdym goły się poczuł, zerwałem się – lękiem i wstydem chłopczyńskim, prawiczym zdjęty – i rzuciłem się do ucieczki. Ale też zaraz, w burkę i spodnie zaplątany, co na butach wysokich nie ściągniętych zwisały, znowu runąłem, zadkiem boleśnie na oset trafiając. Ale wnet ostu nie czuję, w płomieniach stając leżący, co się nimi od jej ognistych dotyków zająłem, od ust i piersi, od ud i brzucha, jako i ja goluteńkich. To tak, to siak, to wspak i owak, siędy , owędy, tam i z powrotem, tam i z powrotem… I nagle… Och! Och!… jakbym w otchłań rozkoszną zapadał, jakbym w głębię, praglebę żyzną korzeniem wrastał… Och! och!
_____
¹ Zaraz spadam oglądać „Fanatyka” (The Believer, 2001), a później będę miał „Tańcząc w ciemnościach”.
² Jeremi Przybora, Uwiedziony.