O dwudziestej pierwszej Kunegunda przysłała mi SMS-a z pytaniem, czy mógłbym ją przenocować. Po czterech godzinach wyprosili ją z SOR-u, bo się okazało na tomografii, że niczego sobie nie uszkodziła, spadając ze stromych schodów na plecy i waląc głową o zmarzniętą glebę. „Ale czemu znowu ja, skoro ma na miejscu również zamożną ciotkę!?” – pomyślałem, w sumie jednak trochę zadowolony, wystukując krótkie „Tak” odpowiedzi.
Czesio tego tekstu mi nie zatwierdził.¹
_______
¹ Ten tekst w obecnej postaci nie spełnia normy składniowej, nawet przy założeniu narracyjnej potoczności. Krótko: to nie jest kwestia gustu ani rygoryzmu Czesia, tylko realnych uchybień normatywnych.



