Przed piętnastą prawie całkiem się rozpogadza i do zmroku jest błękitnie i słonecznie, co niestety wróży na noc powrót większego mrozu¹.
Wieczorem wyprawiam się do Biedronki w Smart Parku. Wśród sprzedawanych w dyskoncie książek „Listów miłosnych” Virginii Woolf i Viya Sackville-West nie znajduję, co mnie nawet nie bardzo dziwi². Żeby nie wracać całkiem po próżnicy, biorę sześć kartonów mleka w promocji.
Po kolacji siedzę przez godzinę nad „Sierpniem” Pawła Sołtysa. Z kąpielą ledwo się wyrabiam przed odcinkiem „Ziemi obiecanej”.
_________
¹ W tej chwili, tuż przed północą, jest już -5°C.
² Walpurg się pochwalił na Forum egzemplarzem świeżo a korzystnie nabytym z biedronkowej oferty. Nie było to w ramach kiermaszu taniej książki, czyli za dychę (bez grosza), co i mnie by niewątpliwie skusiło. Ale pomyślałem, że może chociaż przejdę się i książkę przejrzę.



