Przyśniło mi się nad ranem.
Byłem na jakiejś orgii, czy czymś w ten deseń, ale ta najciekawsza część mi się nie przyśniła, tylko moment, gdy wyszedłem na przerwę do jakiegoś okopu (?) i zauważyłem, że czterech facetów niesie gdzieś piątego, nieprzytomnego albo już nieboszczyka. Miałem świadomość, że będą ukrywać zwłoki. Do mojego okopu wyszło z orgii dwóch chłopaków (byli w slipkach albo kąpielówkach, więc może to nie była jednak orgia?). Od razu powiedziałem im, czego przed chwilą byłem świadkiem. Jeden z nich pobiegł szybko za róg, żeby zobaczyć tamtą gromadkę.
– Ten niesiony jeszcze się ruszał – powiedział, gdy do nas wrócił.
– No to teraz nie mamy wyjścia, trzeba dzwonić na policję – stwierdziłem. – Ale wy możecie znikać, jeśli się nie chcecie mieszać do sprawy. Widziałem wszystko pierwszy, to sam zadzwonię i nie wspomnę o waszej obecności.
Zostali obaj.
Z przyjazdu policji pamiętam jedynie, że rozmowa z oficerem, który ode mnie odbierał zeznania, była bardzo sympatyczna, kulturalna. Aż się poczułem w obowiązku, żeby go pochwalić za takie zachowanie.
– Jeśli zajdzie taka konieczność i będę musiał pana aresztować, będę równie kulturalny – obiecał oficer.
I tutaj zadzwonił mój telefon – albo mi się przyśniło, że dzwoni mój telefon, bo był tylko jeden sygnał – i się obudziłem.
Do tego prowadzą nocne dyskusje z u_kejem (czy też samo czytanie jego wpisów o czerni, bieli i życiu w szarzyźnie¹, i zastanawianie się, jakby można na nie odpowiedzieć). Człowiek ma później koszmary!
Redakcja 2026.01.28
_______
¹ To odsyłacz do działu kulturalnego Forum, można klikać śmiało.
Read Full Post »