Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 14 stycznia, 2026

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Jeśli nie liczyć jasełek na Trzech Króli, rozpocząłem właśnie tegoroczny sezon wyjść na wydarzenia kulturalne. Przed siedemnastą, mimo śnieżycy i zawiei, wybrałem się do zamku na spotkanie autorskie z Wojciechem Chmielarzem, którego (wyjątkowo) nawet znałem z lektury jednej powieści i kilku recenzji, jakie opublikował na Facebooku. Nie miałem go w obserwowanych, więc tak sobie teraz myślę, że wyświetlały mi się przez znajomość z Jakubem Ćwiekiem¹. Nieważne.
Biblioteczna czytelnia była zapełniona² i gwarna, bo przy drzwiach panie z miejscowej księgarni rozłożyły swój kramik z książkami Chmielarza. Miałem z sobą portfel, ale tym razem nie uległem i nie kupiłem niczego pod autograf, bo jakoś nie miałem pokusy.
Autor z powodów pogodowych (dojeżdżał z Warszawy) spóźnił się jakieś pięćdziesiąt minut, ale wszyscy (głównie czytelniczki w okolicach czterdziestki, choć było też kilku panów, ewidentnie dla pisarza, a nie tylko jako towarzystwo dla partnerek) czekali cierpliwie.
Samo spotkanie – wiadomo. Chmielarz od pierwszych minut epatuje heteroseksualnością, a że wygląda przyjemnie, ma miły tembr głosu i jest dobrym gawędziarzem, cieszę oczy i uszy jego osobą, słuchając z zainteresowaniem o książkach, które napisał, o tym, jak tworzy i o współpracy z Ćwiekiem przy pisaniu słuchowisk (ładnie też zareklamował przy tej okazji „Topiel” Jakuba). Wieczór autorski był rejestrowany, więc być może za jakiś czas na stronie biblioteki pojawi się nagranie.
Do domu wracam o 19:20, zahaczywszy po drodze o Gamę, w której kupuję cebulę potrzebną do obiadu. Na chodnikach miejscami nawiało już spore zaspy, więc mogę się tylko cieszyć, że mam tak blisko z zamku do chaty.

______
¹ Któregoś roku Ćwiek potrzebował znajomych, żeby zagrać w reklamie z Bruce’m Willisem i dodawał wszystkich, jak leci. Po paru latach się zreflektował i poprosił, żeby jednak osoby, których nie zna osobiście, skreśliły go ze swojej listy. Przez moment chyba nawet miałem to zrobić, ale później stwierdziłem, że niech spada. „Chcesz mieć porządek, to sam sobie zrób”.
² Było dużo czasu, więc policzyłem, że po obu stronach sali stoi sześć rzędów krzeseł, po pięć w rzędzie. W trakcie spotkania zapełnione było jakieś 3/4 miejsc.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij