Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 30 września, 2024

14°C. Do południa niebo czyste, błękitne. Później lekko się chmurzy, ale słońca jest sporo. Wieczorem mama dzwoni uprzedzić, że zapowiadają spore przymrozki, do -6°C przy gruncie, więc powinienem z balkonu zabrać przynajmniej jedno geranium.
– Nie oglądasz prognoz, to pomyślałam, że ostrzegę.
– Przykryję – zdecydowałem.
– A masz czym?
– Mam włókninę na strychu.
– Może wystarczy. Powinno.
W tym roku i tak nie chcę trzymać donic z geranium na klatce schodowej, tylko kilka młodych sadzonek w skrzynce na balkonowym oknie.
A tak poza tym w bloku (w całym mieście?) zaczął się już sezon grzewczy. Zauważyłem, że grzejniki są ciepłe, gdy po południu wyprawiłem rodzinę w drogę na wieś (tym razem po pracy na chwilę zajrzała też bratowa¹) i poprawiałem w łazience rzucony niedbale przez Pawła na kaloryfer ręcznik.

_________
¹ Zapomniałem wspomnieć przy piątkowym wpisie (i poprzedniej wizycie Barbary), że spytałem, jak ocenia kolczyk w nosie Kunegundy.
– Już nie nosi. Wyciągnęła.
– Tak? -zdziwiłem się.
– Uznała, że jest za nisko. Krzywo. I że się jej nie podoba.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij