25°C. Słonecznie.
Po południu kupuję w zieleniaku kalafiora na obiad i ziemniaki (sprzedawczyni doliczyła złotówkę za foliówkę! zdzierstwo!) na zaś.
Wieczór spędzam przed telewizorem. Po przypadkowym odcinku „Kości”¹ równie przypadkowo trafiam na nowy (drugi) sezon „Inspektora Ricciardiego”. Luigi Alfredo nadal snuje się smętnie po Neapolu, a Niemiec, który się pojawił pod koniec poprzedniego sezonu, nie ustaje w zabiegach o zdobycie serca jego młodziutkiej sąsiadki, ciągle zadurzonej w nieprzeniknionym² policjancie.
_______
¹ 1×20. Sprawdziłem później w necie.
² „Enigmatic police inspector Ricciardi has a curse upon him: he can see the ghosts of people who have died violently and listen to their last thoughts” (za IMDb)



