Temperatura na zewnątrz dobija do 31°C (w pokoju 28). Rano dość pochmurnie, pod wieczór się przejaśnia.
Po szesnastej lekko mnie przymula i muszę uciąć godzinną drzemkę. Po szybkim obiedzie (makaron, sadzone jajka, sos pomidorowy) wychodzę do zamku na kolejny piątkowy koncert. Nazwisko Kasprzyckiego nic mi nie mówi, ale okazało się, że dobrze pamiętam piosenkę „Niebo do wynajęcia”, czyli musiałem go przed laty słyszeć przynajmniej kilka razy.
Przy kolacji włączam radio na transmisję koncertu BBC Proms (Prom 36) ze „Snem nocy letniej” Mendelssohna w drugiej części programu.
Święty Roch posprząta groch
16 sierpnia 2024 Autor: Hebius




Cudowne temperatury. Oprócz nich jeszcze cudownie mieć k/siebie 254 w klacie z możnością bezpośredniego kontaktu.
Stosowna notka właśnie się płodzi, może jutro opuści st. mac., bowiem dział p.s. znowu działał na wysokich obrotach.
Mam się spodziewać pikantnych momentów? :D
To jeszcze nie, ale kolejne mini bariery są przekraczane.
No cóż… skoro lubisz takie ryzyko… :)
Na Świętego Rocha w biodrach rośnie Gocha
Nie wydaje mi się. Lato to czas intensywnej pracy. Gocha raczej by teraz traciła kilogramy.
Ale też lato jest czasem obfitości pożywienia
Ps na Św.Szczepana Gocha jeszcze bardziej rozepchana
Na św. Szczepana to zgoda. To drugi dzień Bożego Narodzenia, a wtedy wszyscy są przeżarci i rozepchani. A przynajmniej jeszcze do niedawna byli.
Iść w taki gorąc na koncert faceta którego nazwisko nic Ci nie mówiło? Albo tak łakniesz towarzystwa innych ludzi, albo jesteś masochistą 😉 Ja wczoraj aktywny byłem tylko do południa. Potem już tylko zdychałem…
Na dziedzińcu zamku nie było gorąco. Myślę, że po osiemnastej mogło być tam przyjemniej niż u mnie w pokoju.
Dyjak chyba śpiewał jego piosenki. Poza tym, jak zwykle, ciekawi mnie Twoje menu.
Tak, też mnie ciekawi odżywianie się Hebiusa 😉
Ale o co wam chodzi? Makaron do sadzonych jajek jest całkiem normalnym daniem.
A Dyjaka kojarzę w równym stopniu jak tego Kasprzyckiego przed koncertem.
Możliwe, że tak jest. Nie doświadczyłam tego w domu (moja babcia zazwyczaj gotowała wiejskie jedzenie, a jednak połączenie makaronu z sadzonym jajkiem musiałoby ją zadziwić), dlatego mnie to dość fascynuje (takie połączenie nie funkcjonuje nawet w barach mlecznych (gdzie jest spora swoboda pt. komponujemy z tego, co znaleźliśmy).
A jajka sadzone do ziemniaków i jakiejś surówki?
Jajko sadzone do ziemniaków i surówki nie jest jajkiem sadzonym do makaronu i sosu pomidorowego (aż mam ochotę zapytać, czy chodziło ci o keczup :D ).
Wiem, ze nie jest. Byłem tylko ciekawy, czy takie zestawienie nie wydaje ci się dziwne.
Nie utożsamiam sosu pomidorowego z keczupem. Ten mój wczorajszy to tak właściwie (sprawdziłem właśnie na etykiecie) słodko-kwaśny sos warzywny (marki Culineo) z dodatkiem pędów bambusa i ananasa.
Pomidory są składnikiem dominującym i nadają kolor, dlatego z przywykłem nazywać produkty tego typu sosem pomidorowym.
Nie wydaje się dziwne, bo (jak chyba wspomniałam) poza moim domem, można się na nie natknąć także w barze mlecznym (nie jest to więc jakiś lokalny smak moich przodków).
Rozumiem.
No ja nie wiem, ale zdjęć jakby znowu nie ma 🤔
A był Robert-fotograf i pani z kamerą z lokalnej telewizji kablowej (?), więc przynajmniej jakieś fotki i nagrania występu Tria powinny się pojawić.
U Kasprzyckiego na FB już wieczorem było jedno zdjęcie zrobione jeszcze przed koncertem.
U mnie się powoli ochładza do poziomu doskonałego: 34 i 21 w mieszkaniu. Klima działa non stop.
Zrobiłem dzisiaj 19 tys. kroków i się nie spociłem nawet. Potem byłem na masażu i nawet zmarzłem (stopy miałem zimne) bo za bardzo chłodzili.
21 w mieszkaniu – przynajmniej przy tym się zgadzamy :D
ooo akurat niebie do wynajęcia z widokiem na raj to znam i kojarzę :)
Może to największy przebój Kasprzyckiego?
możliwe choć znam piosenkę ale Kasprzyckiego nie kojarzę. Możliwe że znam utwór w wersji śpiewanej z kimś np. z grupą Pod Budą. Moja ciotka bardzo dużo ich słuchała z winyli jak jeździłam na wakacje do Niemiec więc np. ich repertuar znam całkiem nieźle :)
Robert Kasprzycki zaśpiewał to pierwszy raz prawie 20 lat temu, więc wyglądał zupełnie inaczej niż teraz.
nie o wygląd mi chodzi ale nazwisko. Zupełnie nie kojarzę ale jak zapytasz o Andrzeja Sikorowskiego to znam :)
Bo Sikorowski był bardziej popularny, częściej wszędzie grany.
U mnie jest goręcej.
PS. Skąd bierzesz te przysłowia?
Podrzucałem ci już kiedyś linka, ale widać nie wróciłaś do tego komentarza.
Później poszukam i wrzucę na FB.
Tak ogólnie to z sieci je biorę.
Może i wróciłam, ale zapomniałam. Już teraz będę pamiętać.
Zostawiłem już link na Messengerze.