22°C. Pochmurnie i tak wietrznie, że muszę zamknąć okno w kuchni, bo wyciąga mi firankę na zewnątrz i obrywa żabki. Po zmroku na żywopłocie pod blokiem świeci się lampka solarna, którą zwiało z balkonu sąsiadom z pierwszego piętra.
Mama dzwoni dwa razy. Na obiad gotuję do leczo porcję ryżu (100 g). Znoszę słoiki z papryką do piwnicy, a odnosząc na strych kocioł do bielizny, zabieram drobiazgi z ostatniego prania. Zamiast spaceru po osiemnastej ucinam sobie dłuższą drzemkę. Przy kolacji mam dwa odcinki włoskiego kryminału „Nie zostawiaj mnie” (Non mi lasciare, 2022), mrocznej opowieści o walce z handlarzami dziećmi w malowniczej scenerii Wenecji. Dzień kończę… nie, w sumie bólem głowy tego nie nazwę. Chyba ciśnienie się podniosło i odczuwam to jakoś tak dziwnie. Ewentualnie problem jest w tym, że spada – w necie podają, że jest ↓1017 mb.
Dzień czterysta sześćdziesiąty (niedziela)
11 sierpnia 2024 Autor: Hebius




U nas też wiało jak diabli. 🙄 Niestety u nas, ludzi wiekowych, każda zmiana ciśnienia jest odczuwalna. A będzie tylko gorzej… 😳
O! Zastanawiałam się właśnie, ile macie lat! Nie myślałam, że jesteście wiekowi…
Obaj pamiętamy bitwę pod Grunwaldem, z tym że walczyliśmy po różnych stronach, a Hebius nazywał się wtedy Urlich 😉😅
@salmiaki
Ja jestem pewnie trochę starszy od ciebie, a Stanley z dziesięć lat młodszy. Mimo to nie myślę o sobie jako o osobie wiekowej. Choć zapewne powinienem.
Natomiast ja o sobie myślę jako o starym skrzypiącym capie… 🙄 Ale faktem jest że już w krzyżu łupie i kolana przy wchodzeniu na schody skrzypią.
Cóż na to powiedzieć… Lubisz marudzić, więc to dość oczywiste, że widzisz siebie tak, jak widzisz.
„ile macie lat! ”
Powtórzę za jedną znaną mi panią
Osiemnaście skończyłam, osiemdziesięciu jeszcze nie mam 😏
:)
Jak w malowniczej scenerii Wenecji to bym łyknęła 😉
We wczorajszym odcinku pokazywali szkołę muzyczną w jakimś renesansowym, czy barokowym pałacu – świetne wnętrza!
Ciśnienie
Ono mnie tez dręczy i męczy
Ciśnienie ↔ 1015 mb.
Dzisiaj nie odczuwam.
Mama wczoraj też się męczyła wieczorem z bólem głowy i łykała drugą tabletkę od ciśnienia.
Myślałam, ze tylko mnie ono dręczy
Nie, nie jesteś w tym jedyna i wyjątkowa :D
Chociaż w tym temacie mogłam być wyjątkowa 🤣
No ba! :)
100gram swojaka i po bólu… :)
Tym razem obyło się bez kiełbasy.
u nas w nocy lało rano było dziś pochmurnie i zupełnie nie mogliśmy się wykopać z pościeli na nasze sobotnie bieganie. Pogoda jednak mocno wpływa na nasze działanie i samopoczucie
Wiadomo. Mnie rano długo głowa bolała (spadało ciśnienie na dworze i może od tego), na szczęście po południu samo przeszło, nawet nie zdążyłem paracetamolu wziąć, a już się zastanawiałem, czy nie warto by.
ja o bólach głowy szczęśliwie dawno zapomniałam :)
I bardzo dobrze.