Dzień z mamą. Przyjeżdżała załatwić jakąś dopłatę do rachunku w zakładzie energetycznym.
Po jedenastej towarzyszę jej w wyjściu do miasta na zakupy. Mama kupuje kozaki na co dzień, nową czapkę i rękawiczki, jakieś kawałki drobiu (udka?) już na święta.
Po trzynastej wspólnie krzątamy się przy obiedzie, ja szykuję kotlety z piersi kurczaka i obieram ziemniaki, mama smaży i gotuje.
Po piętnastej odprowadzam mamę na przystanek i wracam spacerem przez cmentarz. U dziadków jest porządnie zaśnieżone, więc tylko wyrzucam zmrożoną chryzantemę.
Wieczorem ucinam sobie dłuższą drzemkę. W nocy, po odcinku „Wszystkich stworzeń dużych i małych” przełamuję opory i oglądam połowę najnowszej ekranizacji „Toma Jonesa” (2023). Mimo czarnej narratorki ma to nawet ręce i nogi, a dzięki atrakcyjnej młodości Solly’ego McLeoda w tytułowej roli sprawia sporą wizualną frajdę. Niestety XVIII wiek widać tylko w dekoracjach, a żywiołowa radość i humor Fieldinga, tak świetnie oddane przez Tony’ego Richardsona w filmowej wersji z 1963 roku, prawie całkiem przepadły.
Dzień dwieście dziesiąty (wtorek)
5 grudnia 2023 Autor: Hebius




Zamiast przypisu:
Co prawda jestem jeszcze zaspany i nie kontaktuje, ale to od razu wyłapałem…Co znaczy „mimo czarnej narratorki to ma nawet ręce i nogi”? W czym czarne narratorki są gorsze? 😅 Ja chryzantemy zabieram i wkopuję przy domu, dzięki czemu mam ukwiecone jeszcze wczesną zimą 😅
Dla mnie kolor skóry aktora w przypadku kręcenia adaptacji historycznych powieści, czy innych filmów w historycznej scenografii ma cały czas znaczenie. W literackim oryginale bohaterka jest zwykła angielską panną, córką majętnego angielskiego ziemianina i jego równie angielskiej żony.
Pamiętam „Toma Jonesa” jak przez mgłę, chyba pora sobie przypomnieć.
Film, czy lekturę?
Nie zniechęcam do nowej ekranizacji, ale raczej bym polecał film Richardsona.
Film oczywiście, ze wspaniałym Albertem Finneyem.
O tak! Albert Finney miał może mniej urody i młodzieńczego uroku, ale nadrobił grą wszelkie niedostatki.
W dwie godziny załatwione wszystko, i buty i czapka z rękawiczkami i jeszcze mięsny. Szybcy jesteście 😁
W godzinę nawet. Nie chodziliśmy nigdzie daleko, wszystkie sklepy były w centrum i w żadnym nie było kolejek.
ja szykuje kotlety – ę
„Toma Jones” – nie znam się, ale czy nie powinno być Jonesa?
Tak, powinno być Toma Jonesa.

Zaraz popoprawiam.
W następnym wpisie jest prawidłowo :)
To dobrze.