Bratowa przez godzinę, a nawet przez półtorej, jeśli doliczyć odprowadzanie jej na przystanek¹ i czas oczekiwania na autobus. Rozmawiamy głównie o rodzinie². I trochę się bawię komórką Barbary sprawdzając, czy będzie mi łatwo przejść z mojej antycznej Nokii na aparat z ekranem dotykowym³. Po piętnastej wizyta na poczcie. Później dłuższa rozmowa przed blokiem z sąsiadem po Albanowej. Nobel wiadomo – pierwsze słyszę o człowieku. I nawet Małgorzaty Szejnert, która jako jedyna wzmiankowała wcześniej po polsku o Abdulrazaku Gurnahu, nie czytałem. Na obiad babce gotuję makaron, sobie odsmażam wczorajszego kotleta z piersi kurczaka. Po dwudziestej wychodzę jeszcze na większe zakupy do pawilonu. A po dwóch rozdziałach „Historii sekretnej” (w pierwszym pedofilia, w drugim już normalniej – tylko zwykłe gwałty) zalegam przed komputerem.
________
¹ Dużo ciężkich toreb miała, a pogoda ładna, to skorzystałem z pretekstu do spaceru.
² Była wzmianka w prasie o dziadku (po mieczu), ale raczej bałamutna. Rano nie zdążyłem pogadać na temat z ojcem, bo na kaczki już wyszedł.
³ Bez problemów.
Archive for 7 października, 2021
Dzień dwa tysiące siedemset sześćdziesiąty drugi (czwartek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, tagged Abdulrazak Gurnah, Barbara, bratowa, Dagome iudex, Historia sekretna, komórka, Nobel, obiad, rodzina, sąsiad po Albanowej, z przypisem, Zbigniew Nienacki on 7 października 2021| 23 Komentarze »

-
Ostatnia siódemka
Najnowsze komentarze
-

Archiwum
- Follow Pokój z widokiem on WordPress.com

