Dobrze, że do kolędy jeszcze prawie dwa tygodnie. W trzecim dniu układania książek sterta zalegająca na środku dywanu zamiast zmaleć zwiększyła się o kilkanaście tomów wyciągniętych z witryny w przedpokoju.
Sobota
11 stycznia 2014 Autor: Hebius
Napisane w Lepszy rydz niż nic, Łatka | Otagowane porządki, takie tam | 33 Komentarze
Komentarze 33
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

-
Ostatnia siódemka
Najnowsze komentarze
-

Archiwum
- Follow Pokój z widokiem on WordPress.com


to jak masz za dużo książek, to myślę, że znajomi blogowi z chęcią przyjmą ten nadmiar :P
hehe, to samo pomyślałam ;)
Można mieć za dużo książek? Eee, no nie wierzę w takie cuda :P
policzyłeś ile Twój księgozbiór ma?
Będzie wszystkiego dobrze ponad dwa tysiące, z komiksami może nawet dwa i pół.
A co, masz same grzeszne tytuły?
Dlaczego grzeszne?
Bo trzeba je schować przed kolędą?
Aaa… Nie zajarzyłem.
u mnie posprzątane bo jutro spodziewam się nalotu królików które jeszcze nie wiem gdzie zamieszkają …. ;D
O kolędzie zapomniałam wieki temu bo mieliśmy ją w tym roku 12 grudnia :)
Właśnie przeczytałem o Twoich dodatkowych królikach. Nadal nie jestem przekonany do trzymania tych zwierząt jako domowych pupili.
ależ nikt Ci się przekonywać nie każe :) skoro ludzie trzymają w domu świnki wietnamskie to których ja też przekonana nie jestem to i Ty królików nie musisz popierać. W zasadzie jak się porządnie zastanowić to nie ma zwierzaka który byłby domowym i odpowiednim do domowych hodowli. Wszystkie były kiedyś zdziczałe i zostały przez człowieka udomowione i tyle. Tu nie ma co się przekonywać bo tak jest :P
Tu się nie zgodzę. Są gatunki zwierząt, które same z siebie przystosowały się do życia z człowiekiem. Przykładem taka kuna (kamionka), czy mysz domowa :P
Tylko człowiek nie przystosował się do życia z nimi :P
Jak to nie? Niektórzy za domowych pupilów nie tylko myszy trzymają, ale nawet szczury :P
Ale to inny rodzaj myszy i szczurów jest, o przypadku hodowania myszy polnej czy szczura ‚śmietnikowo-kanalizacyjnego” nie słyszałam :)
Szczur to szczur, laboratoryjny, czy wędrowny – jedno obrzydlistwo.
o nie takiego szczura z piwnicy to się w domu nie hoduje no nie przesadzaj poza tym to zwierze się z powodu jedzenia samo zasymilowało a nie, że było od zawsze domowe :P
Nic nie było od zawsze domowe, bo kiedyś domów nie było :P
no przecie to właśnie napisałam :P
Powiedzmy :P
Bo ja wiem – te laboratoryjne są czyste i całkiem miłe.
Skoro tak uważasz :)
A u mnie kolęda dzisiaj. Wczoraj wieczorem żona oświadczyła mi z satysfakcją, gdy wróciłem z kilkudniowej podróży służbowej, że mam szansę wreszcie wziąć udział w takim spotkaniu.
Zapewne przyjąłeś nowinę ze szczerą radością :D
Ja mam kolędę jutro. O czym dowiedziałam się chwilę temu. W zeszłym roku po kolędzie Suka zeżarła kropidło, na szczęście okazało się, że mam drugie :)
Ja w tamtym roku kropidła nie wyciągałem. Nie miałem święconej wody, a nie chciałem stawiać znowu kranówki :)
Ksiądz przyszedł ze swoim kropidłem czy obyło się bez kropienia?
Chyba każdy ma zawsze swoje.
Tym razem Suka zignorowała kropidło, ale dorwała się do wody święconej, którą po kolędzie wypiła :)
Dobrze, że po a nie przed :P
u mnie na szczescie ksiądz nie bywa :)
Szczęście jak szczęście, ale oszczędność na pewno :)