Korzystając z wizyty mamy kupiłem kurtkę na zimę.
Inaczej: Mama po śniadaniu wyciągnęła mnie na zakupy. W rezultacie stałem się właścicielem nowej, zimowej kurtki. Szuba obszerna (spokojnie zmieściłbym pod nią jeszcze i Regysky’ego), bura. Jestem zadowolony z nabytku.
Środa
9 października 2013 Autor: Hebius




No i gdzie ta kurtka? (Znaczy, zima już nieodwołalnie postanowiona :-( )
Kurtka w szafie.
No i zamknął w szafie i nie pokazał kurtki :-o
Może zimą zaprezentuję kurtkę w plenerze :)
Nie ma to, jak wizyta mamy. Ona zawsze wie, jak dbać o swojego syneczka:-)
W tym przypadku chodziło raczej o zmotywowanie.
ubrania zimowe najlepiej kupować wiosną. Ja tak zrobiłem kilka lat temu i mam ładną zimową kurtkę kupioną za grosze. Chyba powinienem się rozejrzeć za butami na wiosnę… [też większość rzeczy kupuję z mamą. tamtą kurtkę akurat z tatą. jak kupię coś z tatą to mama na nas krzyczy]
Mój ojciec preferuje inny styl ubierania się, więc z nim na zakupy bym nie poszedł. Ja preferuję wygodę, a u niego wszystko musi być obcisłe, pasowane, najlepiej o numer, czy pół za małe.
Szuba za duża o rozmiar a może nawet dwa (trudno mi ocenić, bo nie znam rozmiarów Regysky`ego), bura. Nic dziwnego, że jesteś zadowolony z nabytku :P
Regysky jest w rozmiarze filigranowym :D