Znów nie udało mi się wybrać do meblowego. Nie wiem, co mnie bardziej blokuje – niechęć do zakupów, czy świadomość, że w ślad za nowym meblem pojawią się stosy nowych książek?
Paweł pracował tylko do piętnastej, więc zdążył na wcześniejszy autobus do domu. Niepotrzebnie szykowałem obiad.
Na forum bez zmian. Chociaż tym razem, mimo nieprzyjemnych tekstów pod moim adresem, obyło się bez zrywania znajomości.
Spać kładę się tuż po 22.
« Satori
Wtorek
15 listopada 2011 Autor: Hebius




Jakoś nie bardzo widać, żeby brak mebli blokował Cię w kupowaniu nowych książek. Zatem i jego obecność nie powinna wpływać na rozrastanie się zbiorów :)
No nie – jednak mnie to trochę blokuje. Ratowałem się przez długi czas tym, że mam dwa pojemne regały u rodziców (kiedyś wklejałem nawet zdjęcie) i część przeczytanych książek lądowała na wsi. Ale teraz coraz bardziej przeszkadza mi to rozdzielenie mojej biblioteki i brak możliwości natychmiastowego dostępu do wszystkich pozycji :)