Pogoda nadal nijaka – mokro, pochmurno, chłodnawo.
Czekając na tegoroczną odsłonę festiwalu Misteria Paschalia słucham dwójkowych retransmisji ubiegłorocznych koncertów.
I sięgnąłem wreszcie po nowa lekturę. Traf padł na „Sakriversum” Mielkiego. Powieść miło wspominam ze skrótów drukowanych przed laty w „Fantastyce”. Mam nadzieję, że całość zbyt mocno mnie nie rozczaruje.
Środa
13 kwietnia 2011 Autor: Hebius




Też mam taką nadzieję.
A to dlaczego? Ja bym się w ogóle nie przejął, gdybyś rozczarował się książką, którą czytasz :P
A ja otworzyłem pudełko ptasiego mleczka. Czekoladowego. Mam nadzieję, że całość zbyt mocno mnie nie rozczaruje.
Ptasie mleczko jest dobre w małych ilościach. Całe pudełko rozczaruje Cię na 100% :P
O, Misteria Paschalia, jakbyś w Kraku mieszkał, to byś się sam wybrał na żywo słuchać koncertów ;)
Przynajmniej na Filipa bym się postarał.