Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Marzec 2011

Czwartek.

Na dworze ciepło, słonecznie.
U sąsiada krokusy już kwitną pełną gębą, a u mnie nadal z ziemi wystają jedynie jakieś marne zielone badylki. Może w pierwszym roku od posadzenia nie ma co się spodziewać kwiatów?
Na czas wizyty księdza wynoszę się na spacer. Najpierw zanoszę bratki na cmentarz do dziadka, a później łażę po mieście.

Reklamy

Read Full Post »

Czasem sobie myślę, że chyba jestem książkowym zakupoholikiem.

Read Full Post »

Wtorek.

Dzień do dupy.

Read Full Post »

Rano zakupy dla sąsiadki – tym razem wątróbka (dla kota?) i szynka – chleb mam kupić dopiero w środę.
Przechlapane być tak zdanym na łaskę i niełaskę sąsiadów albo koleżanek.
W skrzynce pocztowej tylko kwietniowy numer „Nowej Fantastyki”. Kuriera też ani śladu. Jestem rozczarowany.
Południe znów w kuchni – babka osłabła przy tarce i wezwała mnie do pomocy. Wkurzony wyręczam ją w robocie. Mówiłem od razu, że kartofle zbyt zwiędnięte, ale uparła się na babkę ziemniaczaną i nie chciała mnie słuchać.

Read Full Post »

Śniadanie przy komputerze. Popołudnie w kuchni, przy stolnicy (lepię pierogi, sto sztuk). Pod wieczór krótki spacer (zmarzłem). Przed snem dwa odcinki „Kości” (średnio zajmujące; David Boreanaz jako zbolały wampir bardziej do mnie jednak przemawiał).

Read Full Post »

W dzień sprzątanie. Remont na klatce schodowej chyba się już skończył (w piątek jeden z majstrów fugował jeszcze terakotę na schodach do piwnicy) wyczyściłem więc dokładnie drzwi wejściowe do mieszkania.
Wieczór spędzam przed telewizorem. Po słabej „Tajemnicy Sittaford” obejrzałem jeszcze słabszy „Seks w wielkim mieście”.

Read Full Post »

Piątek.

Po wizycie brata z żoną rozbolała mnie głowa. Popołudnie przesypiam. Wieczór chyba spędzę przed telewizorem.

Read Full Post »

Older Posts »