IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Pospałem.
Poczytałem.
Pomogłem babce przy obiedzie.
Obstawiłem Lotto.
Pomyłem gary.
Obżarłem się pierogami przy kolacji.
Dzień bez rewelacji.
A za oknem nadal zima.
9 marca 2010 Autor: Hebius

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Pospałem.
Poczytałem.
Pomogłem babce przy obiedzie.
Obstawiłem Lotto.
Pomyłem gary.
Obżarłem się pierogami przy kolacji.
Dzień bez rewelacji.
A za oknem nadal zima.
to znaczy, że pierogi były dobrze zrobione… :P)) inaczej rewelacje by były, hahaha…. pozdrawiam :))
Babka chwali moją robotę, ale ja tam nic rewelacyjnego w tych swoich pierogach nie widzę.
Pierogi z… ?
A nie napisałem? Z twarogiem domowej roboty.
hmmm .. a ja? … pobudka o 5:25 … praca od 8 do 16 … potem powrót … 18 w domu … 19 angielski … 22:30 sen … to ja już wole twoją wersję … a z tymi pierogami to już na pewno wolę :) ps. domowej roboty pierogi i twaróg … czy tylko pierogi :P
Pracowita doba. A twaróg był domowy, babcinego wyrobu, z mleka kupowanego od znajomego rolnika :)
chyba w Katowicach było słychać jak przełknęłam ślinę :P
Jakbyś musiała jeść taki twaróg trzy razy dziennie, na śniadanie, obiad (dziś w ramach naleśników) i kolację, to by ci ten entuzjazm trochę przycichł :P
Nie czujesz jak rymujesz . a jak wygrasz w totka to sie podziel :)
Za trójkę (a nie trafiłem nigdy więcej) zbyt mało płacą, by było czym się dzielić :P
yh dlatego ja puszczam tylko okazjonalnie :)
Ja też – tylko przy większych kumulacjach.