
krzytom
Weber
06.04.2005
21:48:11
Ja uważam, że właśnie trudno o gorszy moment :) Myślę, że jeszcze pogadamy przy okazji!
sojuz
06.04.2005
22:11:02
@ Kiciuś – wydaje mi się że się mylisz sadząc, że Papieżowi głównie zależało na lekturze jego pism. Kwestia religijności to nie domena intelektu tylko miłości (While the prophecies shall be done away, tongues shall be silenced, knowldege shall fade; thus then shall linger only faithy, hope, and love, but the greatest of these is love – i takie tam dalej).
@ Lukas – dzięki
A żeby nie było że jestem jakąś wtyczką katolicką to zdradzę, że ostatnio przemawia do mnie teoria wpływu buddyzmu na nauczanie Jezusa (http://www.buddhism.ndirect.co.uk/jesus.htm), a tak ogólnie to przyznaję się do współczesnego gnostycyzmu.
za BBC
Hebius
06.04.2005
22:17:38
ŚWIAT
– Sekretarz Generalny ONZ, Kofi Annan przekazał Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu w Hadze listę osób podejrzanych o zbrodnie wojenne w prowincji Darfur w Sudanie.
– W Monako zmarł książę Rainier Trzeci. 81-letni książę był najdłużej panującym monarchą Europy – panował od 1949 roku.
– Prezydentem Iraku został przedstawiciel mniejszości kurdyjskiej, Dżalal Talabani. Decyzja irackiego parlamentu kończy polityczny impas, który trwał w Iraku przez kilka tygodni i otwiera drogę do utworzenia nowego gabinetu.
POLSKA
– Leszek Moczulski jest kłamcą lustracyjnym. Sąd Lustracyjny orzekł, że w latach 1969-77 był on agentem SB.
KULTURA
– Nie żyje amerykański pisarz Saul Bellow. Laureat literackiej nagrody Nobla zmarł w Massachusetts w wieku 89 lat.
…
Torun-33
06.04.2005
22:19:45
Czytam od kilku dni wpisy tutaj i włosy zaczynają mi stawać dęba. Mam wrażenie, iż pomyliłem epoki. Czy to iż jestem pedałem, to mam wieszać wszystkie psy na Papieżu? Czy mam czuć ulgę z jego śmierci? Mam potępiać społeczeństwo, że w taki sposób okazuje żal po jego śmierci? Przykro mi, ale nie przemawiają do mnie argumenty aktywistów z grup gejowskich…. Sojuz gratuluje odwagi w wyrażaniu myśli… pozdrawiam Jacek
Miłość?
kicius…
06.04.2005
22:28:33
Masz chyba na myśli miłość do ikony popkultury!
Od kremówek ani łupieżu wiary nikomu nie przybyło, z pewnością natomiast przybyło samozadowolenia.
Warto przypomnieć, że Karol Wojtyła pisał rzeczy na różnym poziomie – od encyklik do książeczek wprost skierowanych do młodzieży w stylu „Wstańcie, chodźmy”. Podejrzewam, że poza środowiskami skrajnych oazowców nawet te drugie pisma nie były czytane, a bez znajomości jego tekstów trudno mówić o jakimkolwiek uznawaniu jego autorytetu.
Nie udawajmy zresztą, że byłaby to lektura dla tych młodych ludzi, którzy teraz poddają się bezwiednie żałobie, znośna. Papież był niewątpliwie moralistą i wszelkie próby „słuchania go” naprawdę w większości przypadków kończyłyby się zniechęceniem.
Słusznie określił w telewizji ksiądz Boniecki, że spuścizna papieża to coś zupełnie nie na dzisiaj, że to potrzebuje nowego czytelnika, który we współczesnym środowisku katolickim należy do rzadkości. Trzeba czytelników konsekwentnych i chłodnych, żeby autorytet papież zaczął znaczyć coś więcej niż setki zniczy i okno w biskupim pałacu. Krag wyznawców papieża będzie niezwykle elitarny, jeśli katecheza, odbywająca się o zgrozo w szkołach, nadla będzie na tak niskim poziomie i katolicy nie złapią nawet podstawowych kontekstów koniecznych do nawiązania kontaktu z twórczością Karola Wojtyły.
Nikt nie szarpał autorytetu papieza bardziej niż sam kościół. Na razie najlepszą specjalistką od papieża w Polsce jest de facto Magdalena Środa, cieszmy się więc, że wszystkie atuty mamy po swojej stronie :)
sojuz
06.04.2005
22:57:09
@Kiciuś – mylisz pojęcia, groch z kapustą…
Jaka ikona pop kultury? Akurat to co pokazał Papież w osttnich latach swojego życia to było totalne zaprzeczenie pop-kultury. Dla Ciebie pop-kulturą jest zachowywanie godności w obliczu postępującej choroby i starości? Możesz podać przykład gwiazdy pop-kultury która z taką determinacją nie wstydziłaby się swojej choroby, swojego starzenia sie? Zastanów się zanim coś napiszesz.
Przede wszystkim nadal nie rozumiesz że fenomen popularności Papieża nie jest ani medialny ani nie jest żadną domeną niewątpliwych umiejętności analitycznych M. Środy. Może kiedyś jak ktoś z Twoich bliskich albo Ty sam wkroczysz na drogę cierpienia to zrozumiesz fenomen jego popularności. Zresztą słowo popularność nie jest tu odpowiednie, to chodzi o solidarność, empatię, miłość bliźniego, umiejętności przebaczania, której Papież stał się wyrazem dla setek milionów ludzi, a nie przeintelektualizowane studiowanie encyklik i książeczek oazowych.
kicius…
06.04.2005
23:04:51
Komu cierpienie nie jest bliskie?
A czym było cierpienie papieża?
Po pierwsze było czymś niespotykanym dotąd w oglądzie publicznym, to prawda.
Nie umyka to jednak podobnym trendom, jak wystawy fotografii, na których pokazuje się zdjęcia ofiar wojny. Czy to jest sztuka w każdym przypadku? Czy to jest głeboko przemyślane? Oczywiście, że nie, większość zdjęć ofiar wojny to czysta komercja.
Doceniam trud papieża, ale nie ukrywajmy, że media w ciągu ostatnich lat „sprzedawały” w taki sam sposób jak te zdjęcia. I to trafia do popkultury.
sojuz
06.04.2005
23:07:49
A co do kremówek i łupieżu, to właśnie było to symbolem determinacji Papieża do odcięcia się od napuszoności i przeintelektualizownia, do pokazania, że nie występuje jedynie w roli Papieża, który przyjeżdża wygłaszać napuszone nauki, ale jako ktoś, kto przyjeżdża do ludzi, bo ich lubi i chce się z nimi spotkać i rozumie, że nie wszyscy są w stanie czytać uczone encykliki; to jest właśnie ten wyraz pokory i zrozumienia w stosunku do „zwykłych” ludzi, którym potrzeba autentyczności uczuć, a nie tylko pouczania; kremówka to wyraz radości wynikającej z przebywania z ludźmi, a nie wyłącznie pouczania ich.
Walpurg
06.04.2005
23:08:12
Cieszę się, że są tu jeszcze ludzie rozsądni mądrzy i zdrowi na umyśle (Leno, LUKAS, medre, noah, Paweusz, PiotrJasiewicz, PITER, ROBERTUS, sojuz, tauro, TORUŃ-33, Weber). Szkoda tylko, że patrząc na płynący tu od piątku potok głupoty, w większości przestali się udzielać i wolą siedzieć cicho… Ale nie dziwię im się… Sam wybrałem milczenie.
Na szczęście jest sojuz, który nie zraża się bzdurami i zachowuje zdrowy rozsądek. Ale – drogi sojuzku – merytoryczne argumenty nie pokonają zacietrzewionych frustratów… W każdym razie BARDZO cię podziwiam i podpisuję się pod każdym twoim zdaniem.
dobre!
kicius…
06.04.2005
23:10:11
A jakie jest twoje zdanie?
Chociaż są w większości (nie mów, że to ja wyznaczam jakiś trend) powiedz bez powoływania się na innych!
Sojuz
kicius…
06.04.2005
23:12:16
Dlaczego identyfikujesz wiarę „zwykłych” ludzi z tak banalnym przekazem? Dlaczego banalizujesz wiarę?
Wiara nie istnieje bez filozofii. Ludzie, którzy nie myślą o ABSTRAKCYJNYCH podstawach wiary to fanatycy, właśnie tacy, którzy ostrzą na nas nóż.
sojuz
06.04.2005
23:12:47
Kiciuś proszę nie bądź śmieszny; nie porównuj „artysty” który robi zdjęcie ofiary, do Papieża, który swoje cierpienie i starość PRZEŻYŁ i to w taki sposób, że dał innym cierpiącym siłę i otuchę; dlaczego te miliony ludzi nie garną się do artystów-fotografików w takim razie?
Ok, spadam; z braterskim umiłowaniem bliźniego,
Wasz sojuz
Krzysiu
Torun-33
06.04.2005
23:12:50
Bo chyba lepiej jest przemilczeć….mimo, że nosi Cię w środku….
Sojuz
kicius…
06.04.2005
23:15:14
Zaznaczyłem, że chodzi mi o to, co z tym robiły media. Nie przybliżały nic z aktualnych pism, a poza tym chełpiły się zdjęciami i pałaszowały odgrzewane kremówki… Media manipulują, stanowią o wierze.., smutna wiara!
sojuz
06.04.2005
23:16:53
Co rozumiesz przez banalizowanie wiary? Przekaz miłości, empatii, przebaczania jest dla Ciebie banalny? To co w takim razie nie jest banalne? Na czym miałaby według Ciebie polegać niebanalna wiara?
sojuz
06.04.2005
23:18:36
kiciu to zdecyduj się proszę czego czy kogo się czepiasz – Papieża czy mediów; bo ja nie raz wyrażałem tu swój zdecydowanie negatywny stosunek do mediów więc nie wiem skąd te zarzuty pod moim adresem
kicius…
06.04.2005
23:20:33
Miłość, empatia, przebaczenie – to są pojęcia etyczne. Ludzi wychowuje się w określonej filozofii i wielu rzeczy nie potrafią wyrazić naukowo, ale to nie zwalnia ich od ODPOWIEDZIALNOŚCI za własną wiarę i poglądy. Poczytaj Tygodnik Powszechny – tam się jawnie dopomina o to, że wiara czlowieka dojrzałego nie może się zatrzymywać na poziomie katechezy z podstawówki
kicius…
06.04.2005
23:22:36
Stawiam zarzuty wobec mediów. A te zarzuty to głównie manipulacja dyskursem.
W dyskursie na dobrym poziomie mieści się krytyka papieża. Kto uważa inaczej, czyni manipulację chyba z tej racji, że nie jest w stanie odeprzeć merytorycznej krytyki. To się odnosi do wszystkiego, co tu zostało napisane.
sojuz
06.04.2005
23:23:05
Walp – buziak
kiciu – cmok
Tak w ogóle to życie jest takie absurdalne, ze nie warto się kłócić, szczególnie w momencie, gdy ktoś umiera.
Dobranoc
sojuz
06.04.2005
23:26:40
Kicius – krytyka tak, ale nie małostkowe podkąsywanie w dniu żałoby.
Jeśli uważasz, że kucharka z wykształceniem podstawowym będzie w stanie rozczytywać się w Tygodniku Powszechnym i encyklikach, to powiem ci że się mylisz; a jeśli kiedykolwiek czytałeś Nowy Testament to byś wiedział, czy Chrystus faworyzował uczonych faryzeuszy, czy ludzi prostych.
Pa pa.
kicius…
06.04.2005
23:30:38
Ale Chrystus nie był człowiekiem prostym. Człowiek pokroju Chrystusa, który miałby się kierować do prostego odbioru, to zwykły wytwórca opium…
Dlaczego masz pretensje do kucharki, a nie do katechetów i księży?
Po co są w liceum dwie godziny religii w tygodniu? Żeby je przekimać, a przed maturą dowiedzieć się o „świętości małżeństwa”?
Po co są KAZANIA? Żeby ksiądz komentował aktualną politykę?
W normalnym układzie ludzie chodzący co tydzień do kościoła i mający pół godziny czasu prawdziwej HOMILII mogli by zrozumieć niejedno. Na razie celowo utrzymywani są na niskim poziomie.
Archiwizacja 2025.04.06
Read Full Post »