Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 6 kwietnia, 2005

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

I mam biedę, bo nie znalazłem dziś na Gejowie żadnego pasującego na mój blog cytatu. Będzie więc coś wtorkowego.

Tak przy okazji – Kętrzyn postanowił nie być gorszy niż stolica. O szesnastej na głównym placu miasta (niegdyś Wolności, ale że to była wolność komunistyczna dziś Piłsudskiego) była msza za JP2. Akurat tuż przed wybrałem się na zakupy. I muszę przyznać, że poczułem się trochę dziwnie (niezręcznie) idąc tak pod prąd walących na plac tłumów. No… może z tłumami to lekko przesadziłem. Ludzi było sporo, ale na niegdysiejsze pochody pierwszomajowe… Ups… Już babka mi zwróciła uwagę na niestosowność tego zestawienia. Powiedzmy – procesja Bożego Ciała gromadzi więcej wiernych. Zresztą poczekam na relację prasową i będę wiedział co powinienem myśleć o postawie kętrzyników.

Dobra – skoro zacząłem – jasno napiszę jeszcze o jednej sprawie. Przystrojenie klombu na rondzie zniczami tylko dlatego, że rondo nosi imię JP2 uważam za coś niestosownego – bardziej śmiesznego niż wzruszającego, czy świadczącego o żalu wiernych po śmierci papieża. Rozumiem gdyby znicze palono pod kętrzyńskimi kościołami (swoją drogą proboszczowie mogli pomyśleć o wywieszeniu zdjęć papieża i zorganizowaniu czegoś na kształt kapliczek – miejsca do zapalenia światełka za zmarłego jeśli ktoś ma taką wolę), znicze na rondzie…

DODATEK

Sojuz – Cytata i nauczanie religijne.

Zaraz pewnie zostanę zlinczowany za to że nie potrafię uszanować powagi narodowej żałoby ale nie mogę się powstrzymać:

„Po przejściu za purpurową zasłonę znaleźliśmy się w kaplicy (…). Usadowiliśmy się w jednym z pierwszych rzędów; ciotka kokosiła się jak kwoka, Robert siedział sztywno wyprostowany. Przez jakiś czas nic się nie działo, z tyłu dochodziło chrząkanie i szuranie. Otworzyłam śpiewnik (…). Przeczytałam dwie pieśni na chybił trafił. Jedna mówiła o radosnej wyprawie łodzią na drugą stronę rzeki, gdzie nas oczekują nasi bliscy. Inna o błogosławionych duchach tych, którzy odeszli przed nami i którzy czuwają, byśmy bezpiecznie dotarli na tamtą stronę (…). Wokół mnie odezwał się chór drżących głosów, cienkich i ochrypłych jak świerszcze (…) Kiedy pieśń zbliżyła się do swego chwiejnego końca, Leda Sprott uniosła ręce nad głową.

– A teraz oddamy się medytacji (…) Rozpoczęła krótką modlitwę; prosiła w niej naszych drogich nieobecnych, którzy ujrzeli światło, by czuwali nad nami, którzy błąkamy się jeszcze we mgle po tej stronie (…).

Znałam przesłanie (…) na pamięć, ponieważ co tydzień brzmiało ono tak samo. Mówił nam, żebyśmy nie upadali na duchu, że zawsze jest jakaś nadzieja, że kiedy wszystko wygląda najczarniej, wtedy nadchodzi świt (…).

– Lęk (…) byłby kłamcą, drodzy przyjaciele, co mi przypomina pewną historię, którą słyszałem niedawno i która może nam wszystkim się przydać w tych chwilach depresji, kiedy nam się wydaje, że wszystko straciło sens i że nie ma po co walczyć. Otóż szły kiedyś drogą dwie gąsienice. Gąsienica pesymistka powiedziała, że słyszała, jakoby wkrótce miały się dostać w ciemne miejsce, gdzie będą spędzać czas w bezruchu i w milczeniu. „I to już oznacza nasz koniec”, dodała. A na to gąsienica optymistka: „To ciemne miejsce jest tylko kokonem; będziemy w nim przez jakiś czas odpoczywać, by go na koniec opuścić z pięknymi skrzydłami, jako motyle, które wzlecą ku słońcu.” Otóż, moi przyjaciele, ta droga życia i od nas samych zależy, czy będziemy jak gąsienica pesymistka, pełni ponurych myśli, skierowanych jedynie ku śmierci, czy jak gąsienica optymistka z wiarą i nadzieją podążymy ku lepszemu życiu.”

Wiernym najwyraźniej nie przeszkadzało, że przesłanie jest zawsze to samo. W gruncie rzeczy czuliby się pewnie oszukani, gdyby się zmieniło.”

M. Atwood „PANI WYROCZNIA”

Gejowo (Hydepark) – 05.04.2005, godz. 13:34:09

Sojuz

Tak w ogóle, to dziś niebo dało mi znak, że nie powinienem sobie robić śmichów chichów w tak uroczystym czasie; poszedłem do Arkadii nie świadom faktu, że o 16:30 miała być zamknięta z okazji mszy; akurat pojawiłem się w tej Arkadii o 16:30 i gdy chciałem wejść do pierwszego sklepu usłyszałem jakieś narastające zgrzyty; zaciekawiony przystanąłem i zacząłem nasłuchiwać rozglądając się czujnie wokół, a tu okazało się że prosto na moją głowę spuszcza się krata zamykająca sklep; mało mnie nie zdekapitowała.

Gejowo (Hydepark) – 05.04.2005, godz. 19:16:50

Read Full Post »

krzytom

Weber
06.04.2005
21:48:11
Ja uważam, że właśnie trudno o gorszy moment :) Myślę, że jeszcze pogadamy przy okazji!

sojuz
06.04.2005
22:11:02
@ Kiciuś – wydaje mi się że się mylisz sadząc, że Papieżowi głównie zależało na lekturze jego pism. Kwestia religijności to nie domena intelektu tylko miłości (While the prophecies shall be done away, tongues shall be silenced, knowldege shall fade; thus then shall linger only faithy, hope, and love, but the greatest of these is love – i takie tam dalej).

@ Lukas – dzięki

A żeby nie było że jestem jakąś wtyczką katolicką to zdradzę, że ostatnio przemawia do mnie teoria wpływu buddyzmu na nauczanie Jezusa (http://www.buddhism.ndirect.co.uk/jesus.htm), a tak ogólnie to przyznaję się do współczesnego gnostycyzmu.

za BBC

Hebius
06.04.2005
22:17:38
ŚWIAT
– Sekretarz Generalny ONZ, Kofi Annan przekazał Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu w Hadze listę osób podejrzanych o zbrodnie wojenne w prowincji Darfur w Sudanie.
– W Monako zmarł książę Rainier Trzeci. 81-letni książę był najdłużej panującym monarchą Europy – panował od 1949 roku.
– Prezydentem Iraku został przedstawiciel mniejszości kurdyjskiej, Dżalal Talabani. Decyzja irackiego parlamentu kończy polityczny impas, który trwał w Iraku przez kilka tygodni i otwiera drogę do utworzenia nowego gabinetu.

POLSKA
Leszek Moczulski jest kłamcą lustracyjnym. Sąd Lustracyjny orzekł, że w latach 1969-77 był on agentem SB.

KULTURA
– Nie żyje amerykański pisarz Saul Bellow. Laureat literackiej nagrody Nobla zmarł w Massachusetts w wieku 89 lat.

Torun-33
06.04.2005
22:19:45
Czytam od kilku dni wpisy tutaj i włosy zaczynają mi stawać dęba. Mam wrażenie, iż pomyliłem epoki. Czy to iż jestem pedałem, to mam wieszać wszystkie psy na Papieżu? Czy mam czuć ulgę z jego śmierci? Mam potępiać społeczeństwo, że w taki sposób okazuje żal po jego śmierci? Przykro mi, ale nie przemawiają do mnie argumenty aktywistów z grup gejowskich…. Sojuz gratuluje odwagi w wyrażaniu myśli… pozdrawiam Jacek

Miłość?

kicius…
06.04.2005
22:28:33
Masz chyba na myśli miłość do ikony popkultury!

Od kremówek ani łupieżu wiary nikomu nie przybyło, z pewnością natomiast przybyło samozadowolenia.

Warto przypomnieć, że Karol Wojtyła pisał rzeczy na różnym poziomie – od encyklik do książeczek wprost skierowanych do młodzieży w stylu „Wstańcie, chodźmy”. Podejrzewam, że poza środowiskami skrajnych oazowców nawet te drugie pisma nie były czytane, a bez znajomości jego tekstów trudno mówić o jakimkolwiek uznawaniu jego autorytetu.

Nie udawajmy zresztą, że byłaby to lektura dla tych młodych ludzi, którzy teraz poddają się bezwiednie żałobie, znośna. Papież był niewątpliwie moralistą i wszelkie próby „słuchania go” naprawdę w większości przypadków kończyłyby się zniechęceniem.

Słusznie określił w telewizji ksiądz Boniecki, że spuścizna papieża to coś zupełnie nie na dzisiaj, że to potrzebuje nowego czytelnika, który we współczesnym środowisku katolickim należy do rzadkości. Trzeba czytelników konsekwentnych i chłodnych, żeby autorytet papież zaczął znaczyć coś więcej niż setki zniczy i okno w biskupim pałacu. Krag wyznawców papieża będzie niezwykle elitarny, jeśli katecheza, odbywająca się o zgrozo w szkołach, nadla będzie na tak niskim poziomie i katolicy nie złapią nawet podstawowych kontekstów koniecznych do nawiązania kontaktu z twórczością Karola Wojtyły.

Nikt nie szarpał autorytetu papieza bardziej niż sam kościół. Na razie najlepszą specjalistką od papieża w Polsce jest de facto Magdalena Środa, cieszmy się więc, że wszystkie atuty mamy po swojej stronie :)

sojuz
06.04.2005
22:57:09
@Kiciuś – mylisz pojęcia, groch z kapustą…

Jaka ikona pop kultury? Akurat to co pokazał Papież w osttnich latach swojego życia to było totalne zaprzeczenie pop-kultury. Dla Ciebie pop-kulturą jest zachowywanie godności w obliczu postępującej choroby i starości? Możesz podać przykład gwiazdy pop-kultury która z taką determinacją nie wstydziłaby się swojej choroby, swojego starzenia sie? Zastanów się zanim coś napiszesz.
Przede wszystkim nadal nie rozumiesz że fenomen popularności Papieża nie jest ani medialny ani nie jest żadną domeną niewątpliwych umiejętności analitycznych M. Środy. Może kiedyś jak ktoś z Twoich bliskich albo Ty sam wkroczysz na drogę cierpienia to zrozumiesz fenomen jego popularności. Zresztą słowo popularność nie jest tu odpowiednie, to chodzi o solidarność, empatię, miłość bliźniego, umiejętności przebaczania, której Papież stał się wyrazem dla setek milionów ludzi, a nie przeintelektualizowane studiowanie encyklik i książeczek oazowych.

kicius…
06.04.2005
23:04:51
Komu cierpienie nie jest bliskie?

A czym było cierpienie papieża?

Po pierwsze było czymś niespotykanym dotąd w oglądzie publicznym, to prawda.
Nie umyka to jednak podobnym trendom, jak wystawy fotografii, na których pokazuje się zdjęcia ofiar wojny. Czy to jest sztuka w każdym przypadku? Czy to jest głeboko przemyślane? Oczywiście, że nie, większość zdjęć ofiar wojny to czysta komercja.

Doceniam trud papieża, ale nie ukrywajmy, że media w ciągu ostatnich lat „sprzedawały” w taki sam sposób jak te zdjęcia. I to trafia do popkultury.

sojuz
06.04.2005
23:07:49
A co do kremówek i łupieżu, to właśnie było to symbolem determinacji Papieża do odcięcia się od napuszoności i przeintelektualizownia, do pokazania, że nie występuje jedynie w roli Papieża, który przyjeżdża wygłaszać napuszone nauki, ale jako ktoś, kto przyjeżdża do ludzi, bo ich lubi i chce się z nimi spotkać i rozumie, że nie wszyscy są w stanie czytać uczone encykliki; to jest właśnie ten wyraz pokory i zrozumienia w stosunku do „zwykłych” ludzi, którym potrzeba autentyczności uczuć, a nie tylko pouczania; kremówka to wyraz radości wynikającej z przebywania z ludźmi, a nie wyłącznie pouczania ich.

Walpurg
06.04.2005
23:08:12
Cieszę się, że są tu jeszcze ludzie rozsądni mądrzy i zdrowi na umyśle (Leno, LUKAS, medre, noah, Paweusz, PiotrJasiewicz, PITER, ROBERTUS, sojuz, tauro, TORUŃ-33, Weber). Szkoda tylko, że patrząc na płynący tu od piątku potok głupoty, w większości przestali się udzielać i wolą siedzieć cicho… Ale nie dziwię im się… Sam wybrałem milczenie.

Na szczęście jest sojuz, który nie zraża się bzdurami i zachowuje zdrowy rozsądek. Ale – drogi sojuzku – merytoryczne argumenty nie pokonają zacietrzewionych frustratów… W każdym razie BARDZO cię podziwiam i podpisuję się pod każdym twoim zdaniem.

dobre!

kicius…
06.04.2005
23:10:11
A jakie jest twoje zdanie?

Chociaż są w większości (nie mów, że to ja wyznaczam jakiś trend) powiedz bez powoływania się na innych!

Sojuz

kicius…
06.04.2005
23:12:16
Dlaczego identyfikujesz wiarę „zwykłych” ludzi z tak banalnym przekazem? Dlaczego banalizujesz wiarę?

Wiara nie istnieje bez filozofii. Ludzie, którzy nie myślą o ABSTRAKCYJNYCH podstawach wiary to fanatycy, właśnie tacy, którzy ostrzą na nas nóż.

sojuz
06.04.2005
23:12:47
Kiciuś proszę nie bądź śmieszny; nie porównuj „artysty” który robi zdjęcie ofiary, do Papieża, który swoje cierpienie i starość PRZEŻYŁ i to w taki sposób, że dał innym cierpiącym siłę i otuchę; dlaczego te miliony ludzi nie garną się do artystów-fotografików w takim razie?

Ok, spadam; z braterskim umiłowaniem bliźniego,
Wasz sojuz

Krzysiu

Torun-33
06.04.2005
23:12:50
Bo chyba lepiej jest przemilczeć….mimo, że nosi Cię w środku….

Sojuz

kicius…
06.04.2005
23:15:14
Zaznaczyłem, że chodzi mi o to, co z tym robiły media. Nie przybliżały nic z aktualnych pism, a poza tym chełpiły się zdjęciami i pałaszowały odgrzewane kremówki… Media manipulują, stanowią o wierze.., smutna wiara!

sojuz
06.04.2005
23:16:53
Co rozumiesz przez banalizowanie wiary? Przekaz miłości, empatii, przebaczania jest dla Ciebie banalny? To co w takim razie nie jest banalne? Na czym miałaby według Ciebie polegać niebanalna wiara?

sojuz
06.04.2005
23:18:36
kiciu to zdecyduj się proszę czego czy kogo się czepiasz – Papieża czy mediów; bo ja nie raz wyrażałem tu swój zdecydowanie negatywny stosunek do mediów więc nie wiem skąd te zarzuty pod moim adresem

kicius…
06.04.2005
23:20:33
Miłość, empatia, przebaczenie – to są pojęcia etyczne. Ludzi wychowuje się w określonej filozofii i wielu rzeczy nie potrafią wyrazić naukowo, ale to nie zwalnia ich od ODPOWIEDZIALNOŚCI za własną wiarę i poglądy. Poczytaj Tygodnik Powszechny – tam się jawnie dopomina o to, że wiara czlowieka dojrzałego nie może się zatrzymywać na poziomie katechezy z podstawówki

kicius…
06.04.2005
23:22:36
Stawiam zarzuty wobec mediów. A te zarzuty to głównie manipulacja dyskursem.
W dyskursie na dobrym poziomie mieści się krytyka papieża. Kto uważa inaczej, czyni manipulację chyba z tej racji, że nie jest w stanie odeprzeć merytorycznej krytyki. To się odnosi do wszystkiego, co tu zostało napisane.

sojuz
06.04.2005
23:23:05
Walp – buziak

kiciu – cmok

Tak w ogóle to życie jest takie absurdalne, ze nie warto się kłócić, szczególnie w momencie, gdy ktoś umiera.

Dobranoc

sojuz
06.04.2005
23:26:40
Kicius – krytyka tak, ale nie małostkowe podkąsywanie w dniu żałoby.
Jeśli uważasz, że kucharka z wykształceniem podstawowym będzie w stanie rozczytywać się w Tygodniku Powszechnym i encyklikach, to powiem ci że się mylisz; a jeśli kiedykolwiek czytałeś Nowy Testament to byś wiedział, czy Chrystus faworyzował uczonych faryzeuszy, czy ludzi prostych.

Pa pa.

kicius…
06.04.2005
23:30:38
Ale Chrystus nie był człowiekiem prostym. Człowiek pokroju Chrystusa, który miałby się kierować do prostego odbioru, to zwykły wytwórca opium…

Dlaczego masz pretensje do kucharki, a nie do katechetów i księży?

Po co są w liceum dwie godziny religii w tygodniu? Żeby je przekimać, a przed maturą dowiedzieć się o „świętości małżeństwa”?

Po co są KAZANIA? Żeby ksiądz komentował aktualną politykę?

W normalnym układzie ludzie chodzący co tydzień do kościoła i mający pół godziny czasu prawdziwej HOMILII mogli by zrozumieć niejedno. Na razie celowo utrzymywani są na niskim poziomie.

Archiwizacja 2025.04.06

Read Full Post »

Środowy urobek Hydeparku to tylko czterdzieści dwa wpisy. Emocje wywołane zgonem papieża jednak nie słabną.

Wydarzyło się w Polsce i na świecie:

  • Po czterech dniach rozmów rebelianci i siły rządowe ogłosiły w Kapsztadzie (RPA) zawieszenie broni, przerywające wojnę domową toczącą się od września 2002 r. w Wybrzeżu Kości Słoniowej.
  • Rainier III, książę Monako, zmarł w wieku 81 lat. Nowym władcą państwa oficjalnie ogłoszony został syn zmarłego, 47-letni książę Albert.
  • Kolegium Kardynałów w którym wzięło udział 116 obecnych w Rzymie kardynałów, zdecydowało, że konklawe rozpocznie się 18 kwietnia.
  • Jak donosi agencja Reutera hołd papieżowi oddało już około miliona ludzi. W nocy z wtorku na środę kolejka do bazyliki św. Piotra miała długość dwu kilometrów. Oczekiwanie w takiej kolejce wynosiło około dziewięciu godzin.
  • Posłowie i senatorowie uczcili w środę pamięć papieża Jana Pawła II. Na uroczystym zgromadzeniu w sali plenarnej Sejmu przyjęli „Akt oddania hołdu pamięci Ojca Świętego Jana Pawła II”. Na zgromadzenie, które rozpoczęło się w południe, przybyli też prezydent Aleksander Kwaśniewski, premier Marek Belka, przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, Episkopatu, organizacji społecznych i związków zawodowych. Sala obrad Sejmu została specjalnie przygotowana na tę okazję. Na podwyższeniu w rogu ustawiono fotel, w którym papież siedział podczas swojej wizyty w parlamencie w 1999 roku. Fotel przepasany był kirem, podobnie jak flaga państwowa wisząca w sali obrad.
  • W ministerstwach, urzędach centralnych i samorządowych, bankach, supermarketach i wielu firmach prywatnych, a także innych instytucjach piątek, dzień pogrzebu Jana Pawła II, został ogłoszony dniem wolnym od pracy.
  • Ponad 30 tys. śląskich kibiców uczestniczyło w środę wieczorem na stadionie chorzowskiego Ruchu w mszy świętej w intencji Jana Pawła II. Wielu z nich liczy, że zakończy to waśnie pomiędzy klubami piłkarskimi. Mszę odprawił metropolita katowicki arcybiskup Damian Zimoń, który podziękował kibicom za wolę pojednania.
  • Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wygłosił przemówienie przed połączonymi izbami Kongresu USA, w którym zwrócił się o pomoc i wsparcie dla młodej ukraińskiej demokracji. Juszczenko zaapelował do Kongresu o poparcie przyjęcia Ukrainy do NATO oraz zniesienie restrykcji handlowych i wizowych pochodzących z czasów, gdy Ukraina była częścią Związku Radzieckiego.

Hebius
06.04.2005
00:57:48
…i jakoś odechciało mi się pisać na HP. Dobranoc.

Hebiusq

Paweusz
06.04.2005
01:12:44
Ostatnio mam ta sama dolegliwość…. Dobranoc….

bry

wladimirowicz
06.04.2005
05:44:18
bry all

piotr jasiewicz ja sobie wczoraj poszedłem na Jasną Gorę – i fakt dużo osób na prawdę było zrozpaczonych/smutnych/przygnębionych, ale nie brakowało też takich, którzy przyszli tu z przymusu. Na przykład dało się bardzo często usłyszeć: „Ej kolo, to idziemy już na tego browara”?

sojuz

krzytom
06.04.2005
09:56:38
Ciągle dyskutujesz z własnymi wyobrażeniami.
Mazowiecki i Bartoszewski jak dla mnie żadne autorytety, zresztą ja w ogóle nie potrzebuję autorytetów.
A że Wyborcza i Rzepa się zazwyczaj mylą, to doprawdy banał :)

weber

krzytom
06.04.2005
10:12:03
Martwi mnie jednak, że wypowiadasz się w takim rzygowym temacie, tym samym legitymizujesz go.

Ja jednak postanowiłem nie pisać w temacie „Umarł światowy symbol homofobii i konserwatyzmu”.

bry

rafik
06.04.2005
10:51:38
wszystkim, jaka ładna pogoda.

Bry…..

Paweusz
06.04.2005
11:04:54
….. Rafiq w Poznaniu tez pięknie i cieplutko :D Pozdrawiam :D

Ę?

kicius…
06.04.2005
11:06:01
Rzygowym temacie?
Zabawne stwierdzenie!

Ja też się w nim wypowiadam i proszę tak tego nie nazywać. Akcja musi mieć swoją reakcję, a brutalne rozbudzanie histerii przez media znajduje w tym wątku całkiem cywilizowany odzew. Szanuję Inną Stronę, że w ogóle nie nadała newsa o śmierci papieża, ale to doskonale, że na kolejnym portalu może się toczyć na ten temat dyskusja. Kara i Kasss pokazali swoje.

Tak postawiony wątek legitymizuje się sam.

:)

Hebius
06.04.2005
14:14:31
Udanego dnia życzę :)

Przypuszczam, że w Kętrzynie jest równie ładnie jak w Poznaniu i w Łodzi :) Zaraz spadam zrobić sobie dłuższy spacer. I przy okazji zakupy.

weber

krzytom
06.04.2005
15:22:39
W gruncie rzeczy wydaje mi się, że nasza wymiana zdań sprowadza się do tego, że ja chciałbym szacunku także np. dla mojego smutku po śmierci Sontag i nie wiem, kiedy można to lepiej uświadomić niż w takiej chwili, gdy dużo się mówi o śmierci innej znanej osoby, a Ty tego nie rozumiesz albo nie czujesz (to nie jest zarzut).

Wladimirowicz
06.04.2005
20:25:47
(Dodano z poziomu WAP) Biały Papa bla, bla, bla, yada, yada, yada, to zaczyna się robić nudne :/ (jak to reality). Ehhh dziś salsy nie było, więc pojechałem do qmpeli z LO i z nią przez 3 godzinki tańczyłem LOL było zajebiście :D

sojuz
06.04.2005
20:58:17
Krzytom, tak czytam co napisałeś i przypomina mi się kobieta, która po raz pierwszy w życiu zobaczyła żyrafę i kręcąc głową powtarzała: „Takie zwierzę nie istnieje”. Dla Ciebie nie istnieją miliony ludzi, tysiące naukowców, artystów, polityków dla których śmierć Papieża jest czymś godnym żałoby narodowej, nie istnieją ludzie bardziej doświadczeni i mądrzejsi od Ciebie, dla Ciebie istnieje tylko świat Sontag, gender studies, queer theory, świat, którym interesuje się wąska grupa ludzi ale o tak wybujałych ambicjach, że nie mogą znieść, że dotychczasowy cel ich ataków i kpin święci triumfy o jakich środowisko gender może sobie tylko pomarzyć. Kto Ci zabrania obchodzić żałobę po Sontag? Co ona akurat ma w ogóle do rzeczy? Piszesz że nie masz autorytetów, ale wydajesz się tak bezkrytycznie wierzyć w gender studies jak zaprawiony w boju moherowy beret wierzy w ojca Rydzyka. Jak czytam takie podkąsywanie, to autentycznie tracę całą sympatię jaką miałem do ruchów feministycznych i queerowskich. Najlepiej w dzień pogrzebu wyjdźcie na ulice protestować – najlepiej zróbcie coś w rodzaju berlińskiej parady miłości.

LUKAS_lodz
06.04.2005
21:17:20
Mój geograficzny rozumek ma często dużo do powiedzenia, aczkolwiek nie umie tego wyrazić… sojuz – brawo za wypowiedź!

wladimirowicz

PiotrJasiewicz
06.04.2005
21:18:27
No cóż wlad, jak Polak smutny to pije :) No i dzisiaj zauważyłem na mieście trochę więcej podpitych – może to przypadek. Poza tym podziwiam twój hart ducha, ja ostatnio byłem na Jasnej Górze kilka lat temu i wrażeń starczy mi na całe życie :) widzę że dziś ciosy pożądania lepiej znosisz :)

jush @home…

wladimirowicz
06.04.2005
21:25:33
Teraz www, http, ftp, soczek, wanna, zdjęcia, fonty i lulu – jutro do roboty :D

Czy już mówiłem, że kocham salsę? :> :P

ęę?

kicius…
06.04.2005
21:37:05
Nie wiem, skąd krzytom wziął pomysł na żałobę po Susan Sontag. Gender i queer powinny przecież uczyć właśnie tego, by nie przeciwstawiać pewnym ideom czegoś, co funkcjonuje w identycznym języku na zasadzie antytezy.

W środowiskach gender śmierć Sontag może być co najwyżej uczczona intensywniejszą lekturą jej pism, na co nota bene Jan Paweł II nie może liczyć wśród swoich zagorzałych zwolenników, a zapewne właśnie na tym bardziej by mu zależało.

Ale mnie dzisiaj bierze na ironię! Zaczynam się skręcać ze śmiechu widząc waśni i agresję w poprzek gejowskiego środowiska (także genderowego), ogólną niemoc wobec mediów zajmujących się śmiercią papieża. Dla mnie mottem tych wszystkich burzliwych dni (które będą za kilka lat analizowane w nowych ujęciach socjologicznych dotyczących gejów i lesbijek, z pewnością) jest ściśle mickiwiczowski cytat!

NAM STRZELAĆ NIE KAZANO!

Komu – nam? do kogo? po co? jak?
Pozostawcie to swoim własnym domysłom. Ja to adresuję do tych, którym się po prostu nie chce.

Archiwizacja 2025.04.06

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij