– Rano kupiłam u siebie zapałki za trzy złote – mówi mama. – Całą paczkę. Aż się zdziwiłam, że takie tanie. Może z jakiejś starej dostawy jeszcze mają?
– Może.
– Teraz przeważnie wszyscy korzystają z zapalniczek, a w kuchenkach mają zapalarki, to zapałki słabo schodzą. Rozkupią, jak zacznie się palenie w piecach. Wezmę ci jutro kilka dziesiątek, jeśli jeszcze będą.
– Może mama wziąć. Nie wiem, czy w Kętrzynie znajdę gdzieś tańsze.
Posts Tagged ‘zapałki’
Czekając na Nobla
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged inflacja, mama, Nobel, takie tam, zapałki on 5 października 2023| 36 Komentarzy »
Dzień sto trzydziesty czwarty (środa)
Posted in Bez komentarza, tagged blogowanie, kino, takie tam, zapałki, środa on 20 września 2023| 35 Komentarzy »
Środa z pozorami normalności, zwyczajności… środowości?
A poza tym kupiłem w saloniku RUCH-u wrześniowy numer „Kina”. I dziesiątkę zapałek, 99 groszy za pudełko.
Dzień tysiąc dziewięćset trzydziesty pierwszy (sobota)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Łatka, tagged pamięć, zakupy, zapałki on 29 czerwca 2019| 4 Komentarze »
Po południu zakupy w pawilonie, a po dwudziestej większe w Biedronce. I za każdym razem o kończących się zapałkach przypominam sobie dopiero po wyjściu ze sklepu.



