Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘trasa’


Nie wiem, czy napiszę coś więcej o tym pielgrzymowaniu i kiedy, więc tak na szybkiego wrzucę chociaż kilka zdjęć zrobionych na trasie. Chociaż z góry uprzedzam – to będzie chyba jedna z najnudniejszych (najnudniejsza?) fotorelacji, jakie tu dałem.

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ


Godz. 6:27 Słonecznie, ale na termometrze tylko 10 stopni. I w cieniu ten nocny chłód utrzyma się nawet po południu.


Godz. 7:09 Opuszczamy granice Kętrzyna. W nogach mamy już prawie trzy kilometry, przed nami kolejnych dziesięć.

Zdjęcia robię z góry (z maksymalnie wyciągniętej ręki), na ślepo. Wychodzi, co wychodzi, w sumie nic ciekawego.

Przez całą drogę trzymam się bliżej końca kolumny.

Godz. 7:14. Trzy Lipy za nami.

To już gdzieś przed Pudwągami. Biedaszki mijam bez fotografowania.

Odmawiamy różaniec?

Odmawianie różańca jest w marszu o wiele mniej męczące od śpiewania.

Godz. 8:25 Pudwągi. Na rozwidleniu za wsią będzie postój, pół godziny (gdzieś tak) na odpoczynek i drugie śniadanie.

Ludzi idzie sporo, dobrze ponad setka? Spod św. Katarzyny wyruszyło nas o wiele mniej, autokar pielgrzymów z Giżycka i miejscowych drugie tyle, ale na trasie dołączali kolejni chętni i się uzbierało.

Nadal Pudwągi (następne na trasie Pieckowo ciągnie się jeszcze dłużej).

Godz. 8:32 I wyglądany popas w połowie trasy.

Godz. 8:53 Zbieramy się do wymarszu.

Zbieramy się do wymarszu.

Nadal zbieramy się do wymarszu.

Ciągle zbieramy się do wymarszu.

Z prawej widać księdza Kamila, wikarego ze św. Katarzyny, w głębi księdza z Giżycka.

Oj długo się zbieramy do tego wymarszu.

Godz. 9:22. Pieckowo.

Pieckowo to ostatnia miejscowość przed Św. Lipką.

Pieckowo.

Kiedyś (do 1945 roku?) przez Pieckowo biegła linia kolejowa.

Nadal Pieckowo.

Dobrzy chrześcijanie częstują spragnionych pielgrzymów wodą i innymi napojami.

Popas był dopiero co, ale ludzie są spragnieni darmowego poczęstunku. Sam dolałem wody z cytryną do pierwszej, opróżnionej już butelki po mineralnej, którą z sobą zabrałem.

Coraz bliżej lasu przed Św. Lipką.

Godz. 9:38 Czas mamy dobry. Do Św. Lipki zostały jeszcze jakieś dwa kilometry, a msza odpustowa dopiero o 11:00.

Tego na czarno kojarzę ze spotkań w muzeum.

Może to jednak było wcześniej (dalej), niż na 2 km przed sanktuarium?

Godz. 10:21 I wreszcie przed bazyliką w Św. Lipce. Czasu zostało akurat na krótki odpoczynek i zakup (oraz wypisanie) kilku pocztówek.

A to już przed trzynastą, po mszy odpustowej. Wg regionalnej telewizji było na odpuści kilka tysięcy osób. Nie jestem przekonany, ale może i było.

Nie miałem czasu na więcej zdjęć i dłuższy pobyt w sanktuarium, bo autobusy do Kętrzyna miały planowy odjazd o 13:00 i 13:10.

Ufff!!!

Dzień #0019.

Read Full Post »

Parada Równości 2015

Tegoroczna, piętnasta już Parada Równości wystartuje w sobotę 13 czerwca o godzinie 15.00 spod Sejmu RP. Później skieruje się na ulicę Piękną i przejdzie Mokotowską, by dotrzeć do pl. Zbawiciela, gdzie znajduje się słynna tęcza. Z pl. Zbawiciela przemarsz podąży ulicą Marszałkowską do Świętokrzyskiej. Z niej skręci w Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście, by przy pl. Zamkowym przejść w ul. Senatorską i skończyć na pl. Bankowym.

Read Full Post »

Parada Równości 2014

Tegoroczna, czternasta już Parada Równości wystartuje w sobotę 14 czerwca. Uczestnicy swój marsz ulicami stolicy rozpoczną o godz. 15:00 z placu Defilad. Następnie przejdą ul. Marszałkowską, pl. Bankowym, al. „Solidarności”, mostem Śląsko-Dąbrowskim, ul. Sierakowskiego i ul. Kłopotowskiego, by w końcu dojść do klubu La Playa przy Wybrzeżu Helskim, gdzie odbędzie się kończąca całe wydarzenie Plaża Równości z występami m.in. Izabeli Trojanowskiej, duetu Aicha & Asteya oraz drag queen Żakliny i Virgin.

Podobnie jak rok temu trasa ma nieco ponad 5 km.

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Od 14:30 do 16:30 (tak mniej więcej) dreptałem ulicami stolicy w towarzystwie panów M&M, Pitka i sporej mniej lub bardziej kolorowej gromadki ludzi płci obojga.

Wydawałoby się, że w tym paradującym tłumie  ciężko będzie wypatrzeć znajomych, tymczasem bez najmniejszych problemów udało mi się spotkać (i zamienić kilka słów) ze wszystkimi, z którymi miałem nadzieję się zobaczyć.
Było spokojnie, piknikowo, sympatycznie.
A teraz siedzę w domu i daję odpocząć zmęczonym stopom przed planowanym na dwudziestą pierwszą wypadem do jakiegoś klubu na Wilczej.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij