Ból głowy nasila się z biegiem dnia. Nie rezygnuję ze swoich seriali, ale śledzenie gorącego świętowania w Warszawie już sobie odpuszczam. Płonącą tęczę widziałem jedynie na jakiejś króciutkiej migawce. Na kętrzyński pokaz fajerwerków też nawet nie podchodzę do okna.
+
W czerwcu, przy krótkim pobycie w stolicy, zahaczyłem też o plac Zbawiciela.



