Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Pan Geldhab’

Z domu wyszedłem po obiedzie. Zaczynało już z lekka mżyć, ale wiatr rozganiał chmury i uznałem (trafnie), że większego deszczu z tego nie będzie. Na wszelki wypadek za cel spaceru wybrałem miejsce nieodległe, a przytulne i zadrzewione, czyli cmentarz komunalny. I tak od grobu do grobu, od znajomego do znajomego… Nawet nie zauważyłem, kiedy zleciały mi trzy godziny takiego spacerowania. Do domu wróciłem o dziewiętnastej trzydzieści, akurat na połowę słuchowiska wg „Pana Geldhaba” Fredry.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij