Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Ottavio Dantone’

Dzień przedrzemany. Wieczór, a jeszcze bardziej noc, z „Tamerlanem” Vivaldiego, najpierw słuchanym w retransmisji z Krakowa (Opera Rara 2023), później oglądanym w inscenizacji z Rawenny. Obsada prawie identyczna, za stronę muzyczną w obu przypadkach odpowiadała Accademia Bizantina i Ottavio Dantone. Scenografia Włochów była oszczędna, ale dzięki kostiumom od razu widać, że mamy do czynienia z brutalną opowieścią, w której bohaterami są barbarzyńcy z dzikich stron Azji, czy jakiejś innej Arrakis. Reżyser, scenograf i kostiumograf w jednym, czyli Stefano Monti niech będzie błogosławiony za to, że dodał bohaterom cienie w osobach tancerzy, mistrzów ze szkoły tańca św. Wita, zamiast zmuszać śpiewaków do podobnych wygibasów. Pozwoliło to oglądać przedstawienie bez obrzydzenia i słuchać z przyjemnością¹. Babka nad ranem jest trochę niespokojna, później ciśnienie jej się ustabilizowało i nie absorbuje za bardzo mojej uwagi. Na obiad kupiłem jej kawałek wieprzowej galarety, takiej jaką lubiła i sama kiedyś gotowała (konsystencja zbliżona do salcesonu, wody minimalna ilość) – dawno tego nie było, więc je z apetytem.
___
¹ Gdyby ktoś był ciekawy przedstawienie jest na YouTUBE. Klikając tutaj trafiamy na dwa rodzynki obok siebie, absolutny hit „Sposa, son disprezzata” (Geminiano Giacomelli, Merope, aria „Sposa, non mi conosci”) i po krótkim recytatywie niemniej ładną arię Bajazeta „Dov’è la figlia?”.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij