6°C. Poranek mglisty, popołudnie słoneczne.
Od razu przy śniadaniu gotuję gar kapuśniaku na przynajmniej trzy obiady. Resztę dnia marnotrawię przy komputerze. Wieczorem noszę się przez moment z chęcią obejrzeniem „Mojego pięknego syna” (2018). Cierpliwości (wytrwałości?) wystarcza mi na pięć minut seansu. Może kiedy indziej będę miał większy apetytu na opowieść o ładniutkim narkomanie i spróbuję ponownie. W nocnych planach mam jeszcze „Ścieżki chwały” (1957) Stanleya Kubricka. Ciekawe, jak pójdzie mi z tym tytułem. Pamiętam, że któregoś razu brat już nagrał mi na wideo film puszczany nocą w TVP, ale wiadomo – skoro kaseta jest w domu, nic nie nagli do pośpiechu. I koniec końców magnetowid zdążył wyjść z użycia wcześniej, niż się zebrałem do oglądania nagrania.
Posts Tagged ‘Mój piękny syn’
Dzień trzysta piąty (sobota)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, tagged leniwa sobota, magnetowid, Mój piękny syn, obiad, plany, pogoda, Stanley Kubrick, telewizja, Ścieżki chwały on 9 marca 2024| 36 Komentarzy »



