Coś tam dłubię w necie. Urodzinniam się (oprócz zwyczajowej wizyty brata po południu mam też ojca). Kończę powieść Dębskiego.
Posts Tagged ‘Moherfucker’
Poniedziałek
Posted in Lepszy rydz niż nic, Łatka, tagged Eugeniusz Dębski, Moherfucker, normalny dzień, ojciec, poniedziałek, wizyta on 7 listopada 2011| Leave a Comment »
Sobota
Posted in Forum, Się czyta, tagged Agencja Wydawnicza Runa, Eugeniusz Dębski, gej, Kamil Stochard, Moherfucker on 5 listopada 2011| 10 Komentarzy »
Runa wypuściła właśnie na rynek kolejny tom przygód Kamila Stocharda.
Rozbudziło to moją ciekawość i skłoniło do sięgnięcia po zaległy tom drugi celem sprawdzenia, czy Dębskiemu w „Moherfucker” udało się lepiej spedalić głównego bohatera, niż w „HELL-P”.
Jestem już mniej więcej w połowie powieści.
Kamil zaliczył rosyjską banię, był okładany po tyłku brzozowymi witkami, sam też smagał swojego towarzysza… i nic. Żadnych uwag, na temat kapitana Sukonin – czy ma zgrabny tyłek, fajny zarost, niezły sprzęt. Rozumiem, że ktoś, kto wygląda jak ojciec Janovich z ostatniego filmu Clinta Eastwooda może budzić średnie pożądanie. Ale pewne detale się jednak zauważa u każdego faceta. Tymczasem Kamil nie zwrócił najmniejszej uwagę na nagiego kapitana, ale zgrabny biust Zemfiry ze sterczącymi sutkami zauważył jak najbardziej.
Niestety – gejostwo Stocharda jest nadal czysto deklaratywne, nieprzekonywujące, niedorobione.
(O) Czwartek
Posted in Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, Się czyta, tagged biblioteka, czytelnia, Eugeniusz Dębski, Hell-P, korekta (a), Moherfucker, plany on 4 lutego 2010| 2 Komentarze »
IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Pół godziny w bibliotece, godzina w czytelni. Wiem już, że w księgozbiorze jest „HELL-P” Dębskiego. Trzeba tylko trafić jeszcze na moment, gdy będzie na półce.



