Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Marcin Wroński’

Z popołudniowego wyjścia do Biedronki wracam jedynie z normalnymi zakupami żywnościowymi. Przejrzałem ofertę wczorajszego kiermaszu książek (9,90 zł/sztuka), ale nie uległem pokusie nawet przy kryminałach Marcina Wrońskiego.
Na obiad babce odgrzewam wczorajszy makaron. Sobie gotuję kaszę mannę i zjadam wieczorem z resztką żurawinowego dżemu.
Fotel komputerowy tak mi się rozjechał (zużył pod nadmiernym ciężarem?), że wygodnie da się już w nim tylko półleżeć. Przy oglądaniu filmów żaden problem, zwykłe netowanie mocno to jednak utrudnia.

Read Full Post »

Pobudka z falstartem, już po szóstej. Zmieniam pościel, nastawiam pranie i sięgam po kryminał Wrońskiego.
O ósmej przysypiam (czego absolutnie nie należy łączyć z moją lekturą). Budzi mnie po godzinie telefon mamy.
Szykuję śniadanie dla babki, podaję jej tabletki i wracam pod koc. Planowana „krótka drzemka” przeciąga się do dwunastej.
Ogródek, zakupy w Nemezji, kawa i ciastka przy komputerze. O czternastej zabieram się za szykowanie obiadu (kotlet z kurczaka, ziemniaki, sałata).
Po piętnastej znów lektura (chyba jednak – i na szczęście – polubię komisarza Maciejewskiego). Później „Teleexpress” i kawałek odcinka „Przyjaciół” (Joey odkrywa, że Chandler spotyka się z Moniką; widziałem x razy, ale nadal mnie to bawi). O dziewiętnastej krótki spacer na cmentarz. Babka nie śpi, czeka aż wrócę.
Wieczór przed komputerem.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij