IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Najpierw była rozmowa z Anonimową B. Później pojawił się na GG Walpurg, więc zarzuciłem go pytaniami o spotkanie z Krzytomem w ramach wizyty w krakowskiej Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuk, gdzie promowano „Homofobię po polsku” i najnowszy numeru pisma filmowo-artystycznego „Panoptikum” o kinie gejowsko-lesbijskim. Dlatego wieczorem nie dałem już rady opublikować opracowanego tekstu.
We wtorek…
Po obiedzie (dokładniej – już po zmroku) godzinny spacer po mieście. Że nie lubię bezcelowego łażenia, sprawdzam możliwości kupna w Kętrzynie kwartalnika „Zadra”. Potwierdziły się tylko moje przypuszczenia – nikt nie słyszał nawet o tym tytule.
Pani B. ogląda TV
Wieczorem siedzę w kuchni nad „Lekką komedią” Eduarda Mendozy (facet znów eksperymentuje z formą powieści. Nie wyodrębnił dialogów). Babcia w fotelu przed telewizorem. Co pewien czas dobiegają mnie z pokoju jej komentarze. Taki kontrapunkt na tle jednostajnego, niezrozumiałego szumu z telewizora, głośny wybuch myśli, gdy górę biorą emocje.
Lokalny program kętrzyńskiej kablówki. W materiale ksiądz (z pobliskiego Karolewa) zapowiada coś tam związanego z kościelną kwestą.
– Tylko zbierają i zbierają! – dolatuje mnie głos babki – Jak grzyby w lesie!
TV TRWAM – zmiana kanału na kilka minut, tuż przed „Wiadomościami” na Jedynce – ciekawe co też mogli tam pokazywać, że babcia była taka poruszona?
– …człowiek wykształcony… wie, jak wychowywać dzieci… Duchowni prawosławni i protestanci się żenią i bardzo mądrze. Nasi katoliccy też tak powinni. I mieć po dziesięcioro dzieci, żeby pokazać, jak wychować je na dobrych obywateli, na porządnych ludzi.
Read Full Post »