Posted in Lepszy rydz niż nic, Się słucha, Łatka, tagged babka, Badeon, Barbara, DVD, koty, mama, poezja, PR3, pranie, przelotem, Somersby, spacer, starość nie radość, tsundoku, wylepki on 1 czerwca 2020|
11 Komentarzy »
Sobota
Po południu włączyłem dla odmiany „wierzę w Strzyczkowskiego” Trójkę (PR3) i nawet z przyjemnością posłuchałem puszczanej na antenie muzyki. To już od dawna nie jest moja stacja, ale byłoby szkoda, gdyby nie udało się jej uratować. Przy okazji zakupów w Biedronce robię sobie prezent na Dzień Dziecka i kupuję DVD z „Kotami” (musical). Wieczorem wylepiam trzecią stronę kartki urodzinowej dla ex-forumowicza, który pod koniec miesiąca obchodzi okrągłe, trzydzieste urodziny. Później zalegam z czipsami i Somersby przy komputerze, dopiero przy drugiej butelce zauważając, że piję jabłkowe 4,5% (byłem przekonany, że wziąłem bezalkoholowe).
Niedziela
Babka od rana z bardzo niskim ciśnieniem. Aż dziw, że zjadła śniadanie, obiad i jeszcze banana pomiędzy. Zmieniam pościel, nastawiam pranie i przynoszę suche rzeczy ze strychu. Po południu lepię dwie kolejne strony wylepki (czwartą i pierwszą) i szykuję litery na ostatnią. Wieczór spędzam przy komputerze. Coś tam czytam, trochę piszę i zamawiam mamie tomik wierszy znajomej poetki, który miała kiedyś chęć przeczytać, ale nie udało się jej pożyczyć wydawnictwa.
Poniedziałek
I znów mam bratową na otwarcie tygodnia – od śniadania do obiadu. Barbara czeka na telefon od lekarki z numerem recepty, bo jakieś leki jej się skończyły. W zlewie sterta talerzy, których nie chciało mi się myć w niedzielny wieczór. W pokoju stół zawalony wycinkami z reklamowych gazetek i literkami luzem.
– O! Na lepieniu anonimów cię przyłapałam! – żartuje Barbara.
Nie komentuję tego nawet słowem, co w sumie może sprawiać trochę dziwne wrażenie.
Wieczorem babka jest nie do wytrzymania. Po dwudziestej drugiej aż muszę wyjść z mieszkania. Wracam po dziewięćdziesięciominutowym spacerze trasą wzdłuż Alei Pileckiego.
Read Full Post »