Nad ranem (czwarta) burza zmusza mnie do zamknięcia balkonu. A później zbyt mocno wieje, jest przeciąg (chociaż okno w kuchni jest na tej samej ścianie, więc w sumie nie powinno być przeciągu) i drzwi same się zamykają. W mieszkaniu mam 28°C, na dworze nie więcej niż 25.
Mama potrzebuje pogadać i dzwoni dwa razy (dziesiąta i szesnasta). Na obiad gotuję makaron do jogurtu, trochę za skromnie, więc się dopycham kanapkami z twarogiem (dojadłem przy okazji końcówkę masła). Obecność Guya Pearce’a skusiła mnie do obejrzenia dramatu o Hanie van Meegerenie, mocno podkręconego w stosunku do rzeczywistości, ale w sumie (może przez to podkręcenie właśnie, takie nieznośnie amerykańskie?) dość średniego.
Doczytanie Ripleya zostawiłem na niedzielę.
Posts Tagged ‘Han van Meegeren’
Dzień czterysta trzydziesty pierwszy (sobota)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, tagged ale kino+, Guy Pearce, Han van Meegeren, korekta, obiad, Ostatnie wielkie dzieło, plany, pogoda, Ripley pod ziemią, The Last Vermeer on 13 lipca 2024| 18 Komentarzy »



