Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Cliford D. Simak’

Rano Bank Pocztowy i zamykanie konta, formalności na pięć minut, ale wcześniej ponad godzinę czekania aż kobieta, która przyszła wcześniej, załatwi swoje sprawy kredytowe. Dobrze, że poczta bogato zaopatrzona w asortyment dóbr wszelakich. Kupiłem schłodzoną w lodówce wodę mineralną, bo nie spodziewałem się kolejki i nie tylko śniadania przed wyjściem z domu nie zjadłem, ale nawet szklanki wody nie wypiłem.
Po piętnastej zachodzę do biblioteki wypożyczyć coś z nowości. Pani Barbara nie przejawia chęci do rozmowy, więc po wymianie powitalnych grzeczności w milczeniu przeglądam regał z ostatnimi nabytkami. W sumie sam mogłem zainicjować jakąś konwersację, nawet chyba wypadało powiedzieć, że polecane przez nią „Akwarium” było niezłą lekturą, niestety przyszło mi to do głowy dopiero przy wychodzeniu z zamku.
Dzień jest słoneczny, przyjemnie ciepły, więc przed powrotem do domu przysiadam jeszcze na godzinę na ławce za blokiem i zagłębiam w tomie klasycznej fantastyki, czyli wydanej przez Rebis w nowym przekładzie powieści Cliforda D. Simaka „Czas jest najprostszą rzeczą”. Już po kilku stronach konstatuje z ulgą, że nadal czyta się to z przyjemnością. A zachodzące na świecie coraz szybciej w ostatnich czasach zmiany każą się zastanawiać, czy największym anachronizmem powieści nie jest fakt, że autor jedną z bohaterek uczynił dziennikarką.
Na obiad dojadam niedzielne placki ziemniaczane, w związku z czym na pytanie mamy (zadzwoniła specjalnie po osiemnastej, żeby się dowiedzieć) „Jak babka?” mogę odpowiedzieć jedynie „Nadal nie wiem”. Ale jaka by nie była – zjem.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij