Deszczowo. Bym pospał spokojnie, a smacznie trochę dłużej, ale gdzie, z taką rodzinną rodziną nie ma szans. Rano pobudkę robi mi Kunegunda, a do dwunastej swoją osobą uszczęśliwia bratowa.
Babka trochę odżyła, zjadła normalnie obiad i nawet się odzywa, ale ciśnienie ma nadal marne. Mama odwiozła Chmielarza, więc popołudnie spędzam nad „Wyrwą”. W tle pracuje pralka. Wieczorem przy wyjściu na śmietnik znów spotykam młodego brodacza wychodzącego z mieszkania po Józku. Poprzednim razem wynosił jakieś kartony, teraz psa wyprowadzał na spacer. Czyli chyba się wprowadził do bloku.
Posts Tagged ‘Brodacz’
Dzień dwa tysiące trzysta pięćdziesiąty szósty (czwartek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, tagged babka, Barbara, Brodacz, Kunegunda, pogoda, pranie, rodzina, sąsiad, Wojciech Chmielarz, Wyrwa on 27 sierpnia 2020| 22 Komentarze »

-
Ostatnia siódemka
Najnowsze komentarze
-

Archiwum
- Follow Pokój z widokiem on WordPress.com

