Pod południu rozkłada mnie ból głowy. Szczęśliwie babka też jest do niczego, więc nie muszę się przejmować ani szykowaniem obiadu, ani niczym innym. Po siedemnastej pakuję się do łóżka i śpię prawie do dwudziestej trzeciej. W nocy, po kąpieli, kończę pierwszy sezon „Star Trek: Discovery”. Mam nadzieje, że w drugim pojawią się jacyś wzbudzający sympatię bohaterowie. Na razie przestałem patrzeć z niechęcią na panią Martin-Green (w „The Walking Dead” też mnie irytowała) i Anthony’ego Rappa, ale to trochę mało.
Posts Tagged ‘Anthony Rapp’
Dzień tysiąc siedemset osiemdziesiąty piąty (niedziela)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Łatka, tagged Anthony Rapp, babka, ból głowy, sen, Sonequa Martin-Green, Star Trek: Discovery on 3 lutego 2019| 4 Komentarze »



