Poranek intensywnie słoneczny, popołudnie pochmurne. 7°C. Spacer, o którym rozmawiam jeszcze po dziesiątej z mamą, przegrał ostatecznie z urodzinami Dwójki (PR2). Słucham radia, netuję, wieczorem kończę (ufff!) „U Pana Boga w Królowym Moście”, który finałowym odcinkiem jedynie potwierdził ogólną ocenę całego serialu. W nocy dooglądałem równie słaby (choć w inny sposób¹) drugi sezon „Rodu Smoka” i chwilowo jestem bez żadnego serialu.
_____
¹ „Ród Smoka” grzeszy przede wszystkim niesamowitą nudą.
Druga niedziela Wielkiego Postu
1 marca 2026 Autor: Hebius




U mnie cały dzień była piękna wiosna i 8 stopni. Za to dziś, tuż po przebudzeniu, przywitał mnie deszcz… 🙄 Grunt, że już nie trzeba grzać na full….
W rzeczy samej.
Na wiadomej stronie znajdziesz pewnie multum seriali, których jeszcze nie widziałeś. Ja nawet boję się tam zajrzeć 😂
Dla ciebie jest tam ogromny wybór, bo nie jesteś ograniczona nieznajomością języków. Ja oglądam tylko produkcje z dobrym polskim tłumaczeniem. No wyjątkowo coś z rosyjskim lektorem czy napisami, ale to naprawdę wyjątkowo. Z seriali na jeden sezon „Grantchester” tak się zdecydowałem. Co mi przypomina, że chyba najnowszego jeszcze nie widziałem. Muszę sprawdzić, czy przypadkiem tam już się nie pojawił.
My wczoraj zaczęliśmy „Ołowiane dzieci”, ale raczej tak szybko nie skończymy przez małą ilość czasu.
Zacząłem oglądać, bo jakiś skład wszedł na stację i jakby rozpoczęła się dyskusja o filmie, to włączyliśmy go.
Średnio na jeża. Oglądałem, bo wiem, w zdecydowanej większości gdzie kręcili, raz nawet jadąc do pracy przejechałem rowerem przez środek planu filmowego, ale mieli przerwę. Dlatego też inaczej na to patrzę właśnie pod kątem ukazania w inny sposób oryginalnego planu, jego przeróbek komputerowych do podstawowego obrazu jaki został użyty. Wy tego wiedzieć nie będziecie, bo nie wiecie jak wyglądają oryginały.
Teraz do rzeczy. Otóż podstawowym mankamentem filmów robionych dziś o dawnych czasach jest nieodzwierciedlenie społecznych nastrojów wtedy panujących. To całkowicie zaburza, dla mnie, odbiór tych filmów. Ale jak ktoś nie wie, wystarczy porównać „Alternatywy 4”, Miś, Co mi zrobisz jak mnie złapiesz, Rozmowy kontrolowane, „Dyrektorzy” (serial, zresztą b. dobry) itp.
Oglądając więc choćby „Ołowiane dzieci” otrzymujemy przekłamaną historyjkę, z bohaterami zachowującymi się tak jak w obecnych czasach, a nie jak dawniej. Dot. to również większości dialogów, bo one zupełnie odstają od tych prowadzonych kiedyś.
Dotarłem z kolegą do 3-go odcinka i na tym oglądanie zakończyłem i do tego, pewnie, nie wrócę. Dla mnie nie warto.
Historia fajna, ale jej pokazanie…
To podobnie jak kiedyś zacząłem oglądać film „Gierek”. Skończyłem na ok. 40 min i więcej do niego nie wróciłem, choć i tak sporą tolerancję włączyłem. No nie dało się tego oglądać dalej.
Polskich seriali mam na razie dość.
A widziałeś PL serial „Dyrektorzy”?
Nie pamiętam. Mogłem, jeśli było potarzany w TVP w latach 80.
Ja trochę książki poczytałam
Skończę dzisiaj.
I to chyba wszystko 🤔
Też powinienem, bo inaczej będę musiał przedłużyć wypożyczenie „Sierpnia” Pawła Sołtysa (120 stron!) na trzeci miesiąc :D
Skończyłam książkę
120 stron!, na trzeci miesiąc 🤨
Słabo czytam tej zimy. Bardzo słabo. Tzn. takie typowe czytadła, Cobeny to wiadomo, łykam w dwa, trzy dni. Ale jak coś ambitniejsze, to idzie mi powoli.
A ja sobie na audiotece zakupiłem książkę i najpierw poznaję historię napisaną. A potem obejrzę. Miało być ciekawie a tu piszesz że dupa blada!
Nie w filmach i serialach nie lubię przesadnie długich scen walki jakiegoś takiego zupełnie bezsensownego okrucieństwa. Męczy mnie to i nudzi w zasadzie.
Dlatego stosuję przy takich scenach, jak również przy wypełniaczach czasu antenowego, strzałkowanie. Funkcja rewelacyjna.
Świetny był „Rycerz Siedmiu Królestw”.
„Ród Smoka” to inny serial z uniwersum Martina, opowiadający chronologicznie o wcześniejszych wydarzeniach z historii Westeros i jest tragicznie nudny.
No widzisz, a mnie krytykujesz za strzałkowanie. Szkoda czasu tracić na ciągnące się sceny, brak treści, wypełniacze czasu antenowego. Tak strzałkuję, w zdecydowanej większości nie tracąc przekazu merytorycznego.
Owszem. Zdarzają się takie gnioty, że nawet strzałkowanie nie pomaga, to wtedy j/w wyłączam trwale i już do tego nie wracam.
Może se jednak kiedyś spróbuj strzałkować, miast przykrywać to potrzebą oglądania widoczków, ciągnących się scen, nic nie wnoszących do filmu itp.
Nie tyle krytykuję, co powtarzam niezmiennie, że ja tak niczego nie oglądam. Tak samo można czytać książki – z pomijaniem dłuższych opisów. I też tego nie robię.
Jak tam chcesz. Uważam, że jest, niestety, mało czasu, a dość sporo do przyswojenia treści wartych wchłonięcia, dlatego, jak coś takie nie jest, to wpierw strzałkuję, jak i to nie wróży, tego co napisał Maruda poniżej, to przerywam oglądanie i już nie wracam.
Bez różnicy, bo i tak człowiek nie obejrzy wszystkiego, co chciałby obejrzeć.
Wiesz, nie rozumiem Cię… Piszesz że coś jest słabe, nudne, a i tak oglądasz od deski do deski… Przecież jak coś jest nudne przez kilka odcinków, to potem są marne szanse że pierdolnie emocjami po ślepiach, że aż z krzesła spadniesz…
Też siebie nie rozumiem, ale się nad tym za bardzo nie zastanawiam.
Trzymając się konkretnego serialu, czyli „Rodu Smoka” – ta opowieść ma potencjał, bo rozgrywa się w ciekawym świecie, który już polubiłem oglądając „Grę o tron” i czytając książki Martina. Scenografia jest na przyzwoitym poziomie, aktorsko w sumie też nie jest najgorzej.
Nie wiem, być może cały czas liczę jednak na cud i że opowieść stanie się ciekawa.
Szkoda mi czasu na nudne tasiemce.
I OK.
Mnie – patrząc z boku – chyba czasu nie szkoda na nic.