Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 5 stycznia, 2026

Trochę mrozu (-5°C), trochę słońca.
Na obiad zgodnie z planem gotuję fasolkę po bretońsku. Boczek przed dodaniem do gara drobniutko pokroiłem i dokładnie zesmażyłem. Po dziewięćdziesięciu minutach rozgotował się w pomidorowym sosie bez zauważalnych wizualnie śladów.
Po osiemnastej dzwonię do mamy spytać, co z kotem. Wczoraj jak zasnął wieczorem pod grzejnikiem, tak spał murem przez całą noc i rano (o dziesiątej, gdy dzwoniłem po raz pierwszy) nadal nie przejawiał żadnej aktywności.
– A wszystko w porządku – uspokaja mama. – Jak się zerwał z posłania o jedenastej i wypuściłam go na korytarz, od razu na podwórko wyleciał. Ale wystarczyło mu pół godziny ganiania po śniegu. Wyjrzałam przed dwunastą, a on już siedzi na garażu i się wpatruje w okno, żeby go wpuścić do bloku. Teraz znowu śpi pod grzejnikiem. Może w nocy buszował po mieszkaniu, ale nie usłyszałam?
– Niemożliwe! Przecież on tak tupie, że się tego nie da nie usłyszeć.
Pomyślałem w każdym razie, że zdecydowanie bym nie mógł mieć kota u siebie w domu. Za duża odpowiedzialność i za bardzo bym się zwierzakiem przejmował, skoro nawet tym kotem mamy, kotem, którego ledwo znam i lubię, już się przejmuję.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij