Paweł załatwił sobie szybką podwózkę i pojechał do domu zaraz po zrobieniu tatuażu. W związku z czym obiadowej zupy został mi na jutro jeszcze spory garnek. Chyba będę ją chłeptał na wszystkie trzy posiłki, zagryzając grzankami (chleb w jajku), żeby mi się nie zmarnowała. Ani zupa, ani chleb, który po zakupach brata też został w nadmiarze.
Wieczór spędzam radiowo (PR2), przy słuchowisku (wodewilu) Jeremiego Przybory „Panna Zuzanna” (1953). Momentami bardzo ładne to było, a ogólnie, całościowo przyjemne i zabawne. Z miłymi akcentami znanymi z późniejszych produkcji duetu Wasowski&Przybora¹ oczywiście, bo panowie, niczym Bach i inni wielcy, nie stronili od recyklingu.
Później doczytuję piąty tom Very i powtarzam sobie „Pannę Zuzannę” w jej ładniejszych fragmentach (pierwsza rozmowa z Teofilem w parku, scena pisania listu) przy okazji przycinania nagrania.
_________
¹ Z tym że jeśli chodzi o Przyborę, to ja chyba całkiem nieobiektywny (bezkrytyczny) jestem, bo mnie się nawet Kabaret Jeszcze Starszych Panów podobał.
Archive for 15 lutego, 2025
Dzień sześćset czterdziesty ósmy (sobota)
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się słucha, tagged Ann Cleeves, Jeremi Przybora, obiad, Panna Zuzanna, Paweł, plany, PR2, Szklany pokój, Vera, z przypisem on 15 lutego 2025| 28 Komentarzy »



