Brat przed szóstą. Chyba zaglądał też do lodówki, bo nie przypuszczam, bym sam zostawił tak niechlujnie zawiniętą makrelę.
Barbara dzwoni przed czternastą, że kupiła elektryczny czajnik dla mamy, więc żebym nie chodził do sklepu, jeśli jeszcze nie byłem.
– Jeszcze nie byłem – mówię.
– To i dobrze. Mama pewnie zaraz sama do ciebie zadzwoni, żeby powiedzieć, że nie musisz już czajnika kupować.
I faktycznie, zadzwoniła, ledwo zdążyłem odłożyć komórkę.
Pod wieczór czytam przez chwilę dziwny PRL-owski kryminał – dziwny, bo pisany w czasie teraźniejszym – „Cios za ciosem” Tadeusza Żołnierowicza. Poleciła mi tytuł bibliotekarka przy ostatniej wizycie z powodu niewielkich gabarytów powieści (ze spisem tytułów serii „Najlepsze kryminały PRL” – ten jest w grupie Lata 70. – stron 102).
O dwudziestej rezygnuję z „Tanga” Mrozka na rzecz Fanny Ardant i francusko-algierskiego dramatu „DNA” (ADN, 2020) o śmierci, rodzinie i poszukiwaniu własnej tożsamości.
Archive for 3 lutego, 2025
Dzień sześćset trzydziesty szósty (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się ogląda, tagged Barbara, Cios za ciosem, DNA, Fanny Ardant, Najlepsze kryminały PRL, Paweł, rodzina, Tadeusz Żołnierowicz, TVP Kultura on 3 lutego 2025| 14 Komentarzy »

-
Ostatnia siódemka
Najnowsze komentarze
-

Archiwum
- Follow Pokój z widokiem on WordPress.com

